Bardzo często do aptek trafiają pacjenci z problemem właściwej interpretacji informacji wypisanej w ulotce/na opakowaniu, dołączonych do leku przez producenta. Dla człowieka zorientowanego w temacie sprawa może wydawać się prosta a czasami nawet trochę komiczna; niestety dla potencjalnego pacjenta informacja zamieszczona w ulotce może niejednokrotnie wywołać szok. No bo jak tu stosować się do opisanych zaleceń jeśli na opakowaniu znajduje się informacja o treści: tabletki dojelitowe?

Jak zażywać tabletki?

Powszechnie wiadomo, że leki można stosować do wewnątrz i zewnętrznie. Z kolei tabletki (z reguły do zażywania doustnego) potencjalny pacjent dzieli na trzy grupy: do połykania w całości, do ssania i do zażywania po uprzednim rozpuszczeniu.

I to by było na tyle. Mało kto jest zorientowany w temacie tabletek podjęzykowych, podpoliczkowych, o przedłużonym czy u opóźnionym uwalnianiu, czy tabletek do stosowania pozajelitowego... Potencjalny pacjent nie wnika też w szczegóły etapów produkcji tabletki, jak i jej rozkładu w określonym odcinku przewodu pokarmowego, bo tak naprawdę nie jest mu to potrzebne. Owszem, są i tacy, którzy skrupulatnie studiują wszelkie informacje na temat chorób i ich leczenia, i, powiedzmy, ta grupa jest najbardziej zorientowana w tym: „co i jak”. Jednak zdecydowana większość pacjentów pojawia się w aptece rzadko i w momencie realizowania recepty i wykupienia sterty leków, łapie się za głowę. Wtedy pojawia się problem: kiedy, co i w jaki sposób zażyć, co z czym można łączyć itd. Wielkogabarytowe ulotki są pisane bardzo szczegółowo, może nawet zbyt naukowo, mało przystępnym językiem, jak na ich przeznaczenie.

Top Videos of the Day

Niejednokrotnie pacjent zmęczony bliżej niezrozumiałymi sformułowaniami w końcu rzuca ulotkę w kąt. Niektórzy przychodzą z zapytaniem do apteki, inni się wstydzą. I tak na przykład określenie: tabletki dojelitowe też stanowi niemały problem dla niejednego pacjenta.

Jak działają tabletki dojelitowe?

Tabletki dojelitowe to ta grupa tabletek, która po podaniu doustnym ulega rozkładowi w dalszym odcinku przewodu pokarmowego, nie drażniąc żołądka. Tego typu tabletki powlekane są substancją odporną na działanie kwasu żołądkowego. Nazwa: „dojelitowe” oznacza, że substancja lecznicza uwalnia się dopiero w jelicie cienkim.

Czy zachodzi konieczność wypisywania tego typu informacji na opakowaniu? Moim zdaniem nie a jeżeli nawet, to można przecież zapisać to w zupełnie inny, bardziej zrozumiały sposób, na przykład informacja: „bezpieczne dla żołądka” w zupełności wystarczyłaby - no i życie byłoby o wiele prostsze, nieprawdaż?