WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Wojna totalna w Syrii była jeszcze do wczoraj tym konfliktem, który oznaczał największe ryzyko dojścia do wojny zastępczej, prowadzonej na pełną skalę między Ameryką, Rosją i Chinami. Uparte popieranie tzw. umiarkowanej, zbrojnej opozycji wobec Asada, w wyniku którego dochodziło nawet do bombardowania obrońców miasta Dajr-es-Zor przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, okazało się największym błędem polityki zagranicznej USA w XXI wieku. W jego wyniku doszło do powstania tzw. Państwa Islamskiego i krwawych jatek na amerykańskim terytorium narodowym.

Trump powiedział o tym wprost

Wygłaszając przemówienie w Richfield (stan Ohio), wygłosił oświadczenie, w którym wskazuje się, że nie ma potrzeby dalszego utrzymywania amerykańskiej obecności wojskowej w Syrii.

Szerzej na ten temat - po polsku - w poniższym materiale wideo:

Wielkie zwycięstwo Rosji Putina

Jankesi muszą zacząć prowadzić skuteczniejsze ataki przeciw partyzantom i terrorystom w Afganistanie. W przeciwnym razie ten wyjątkowo trudny do podbicia kraj okaże się także dla nich cmentarzyskiem imperiów. Na ich działania wpływa również pilna potrzeba oszczędzania pieniędzy z powodu przerażającej kwoty długu publicznego. Z drugiej strony, rosyjska gospodarka narodowa pracuje na pełnych obrotach, rosyjski dług publiczny jest bardzo mały, a dzięki ponownemu uzbrojeniu - rosyjskie państwo powinno ponownie zostać uznane za supermocarstwo.

Rosjanie z powodzeniem stosowali metody, znane już od czasów starożytnych Rzymian. Mieszanka miażdżących uderzeń wojsk, miłosierdzia i przebaczenia, w tym hojna pomoc humanitarna dla tych, którzy zmienili zdanie na korzyść Baszara al-Asada, okazały się genialną strategią.

Top Videos of the Day

Natomiast mocarstwa zachodnie wybrały obosieczne rozwiązania, zapewniając wsparcie polityczne i pomoc wojskową dla tak zwanych bojowników o wolność, bez warunków i ograniczeń. Tylko po to, by w ich wyniku dozbroić wojujących islamistów.

Trump wreszcie ruszył głową i pomyślał, czym to się może skończyć

Gdyby Rosjanie postanowili zemścić się za swoich rodaków, którzy musieli zginąć, bo Jankesi zaczęli całą tę rzeź, doszłoby w końcu do powtórki wydarzeń w Mogadiszu.

W ten czwartek jeden żołnierz amerykański i jeden brytyjski zginął, a pięciu zostało rannych w wybuchu improwizowanej pułapki. Takie pułapki można zacząć ustawiać cudzymi rękami na wielu drogach i zaczekać, aż sfrustrowani Jankesi zaczną się za to mścić na miejscowej ludności cywilnej. Wtedy strona rosyjska miałaby dobrą sposobność do powtórzenia, w jakiejś innej formie, operacji w Donbasie.

Rosyjski analityk przewidział to wszystko we wrześniu 2013

Fiodor Łukjanow mówił w radiu i pisał na swoim blogu w agencji prasowej RIA Novosti (Russia in Global Affairs) o tym, jak rezygnacja Obamy z bezpośredniego uderzenia na Syrię pociągnie za sobą początek końca amerykańskiej hegemonii na świecie.

Potencjał przewagi wojskowej, finansowej i psychologicznej USA, datowany od 1991 roku, wyczerpał się. Rosja Putina ze swej strony, wykorzystując zaangażowanie Jankesów na Bliskim Wschodzie, przybrała postawę udawanej słabości.

To pozwoliło jej przeczekać, zdobyć najnowsze zachodnie i dalekowschodnie technologie oraz samodzielnie je rozwinąć. Podobnie zachowały się Chiny i Indie, ściśle współpracując z Rosją. Nie tylko w dziedzinie rozwoju własnych sił zbrojnych, ale też usuwania dolara amerykańskiego z rozliczeń w handlu międzynarodowym.

Trump dostrzegł konieczność strategicznego odwrotu

Skrócenie frontów, by chcąc być wszędzie silnymi, nie okazać się dramatycznie słabymi tam, gdzie nie wolno sobie na to pozwolić. Pozbycie się zobowiązań do odbudowy wschodniej Syrii i przerzucenie związanych z tym ciężarów na rosyjskie i chińskie ramiona. Likwidacja bezużytecznych baz wojskowych i zwiększenie odsetka wydatków na zbrojenia strategiczne. To program ucieczki do przodu.

Nie dostrzegł tego ogromny odłam amerykańskiej elity politycznej, której się zdaje, że na świecie nic istotnego się nie zmieniło od roku 1991. W czasie, gdy w Waszyngtonie Amerykanie będą się kłócić i prać publicznie swoje brudy, Putin będzie nadal budował potęgę. Oto główna prawda wielkiej polityki światowej na dzisiaj i najbliższe lata.

źródło: independent.co.uk

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Syria #Wielka polityka