2

Sprawa zatrucia "brytyjskiego agenta Skripala" tzw. gazem bojowym, opracowanym w Rosji, ma wszelkie cechy operacji fałszywej flagi. Wystarczy wrzucić w okienko YouTube hasło: false flag operation, aby dowiedzieć się ze szczegółami o tym, ile razy już w historii miała miejsce ta spiskowa praktyka. Cele uciekania się do niej były za każdym razem zasadniczo takie same: zohydzenie przeciwnika, podważającego prawo najbogatszych Anglosasów do niepodzielnego panowania na morzu, w sprawach walutowych itd. W ślad za tym podburzenie na niego własnych społeczeństw i kogo tylko jeszcze da się oszukać. Następnie rozwiązanie sobie rąk w walce z takim przeciwnikiem, stanowiącym najtwardszy orzech do zgryzienia w danej epoce.

Można wtedy zastosować dowolne środki niszczenia wroga, z ludobójstwem (olbrzymie bombardowania ludności cywilnej) włącznie. Tak jak to było w przypadku Niemiec i Japonii w pierwszej połowie XX wieku. Ze względu na broń jądrową, którą Rosja i Chiny, podważające anglosaską dominację, posiadają i to w postaci coraz groźniejszych środków jej przenoszenia, niszczenie wroga musi obecnie przybrać charakter bezwzględnej wojny gospodarczej, propagandowej, politycznej i terrorystycznej. Dlatego też pierwotny program Donalda Trumpa został przekreślony pod naciskiem podobnej kampanii rzeczywistych ośrodków władzy Stanów Zjednoczonych, wymierzonej w stojącego im na drodze prezydenta.

Wszystko wskazuje na to, że Amerykanie i Anglicy sami potajemnie produkują gaz Nowiczok

Nie każdy, kto strzela z karabinu marki Mauser, musi być Niemcem.

Top Videos of the Day

Podobnie jest z grupą gazów bojowych o działaniu paraliżującym, znanych pod zbiorczą nazwą Nowiczok. To prawda, że wynaleziono je w Związku Radzieckim i tam doprowadzono do stanu gotowości bojowej. Tylko, że w roku 1999, gdy Rosja była w stanie największej słabości od roku 1917, zajęli się nimi Jankesi.

Departament Obrony #USA wysłał wtedy swoich specjalistów do instytutu badawczego i związanych z nim zakładów chemicznych w Uzbekistanie. Ich zadanie polegało oficjalnie na udzieleniu pomocy w demontażu tych obiektów i likwidacji zapasów wyżej wspomnianych gazów. Żadna strona trzecia nie miała nawet wglądu w tę operację. Za łapówkę można było wtedy na tzw. obszarze poradzieckim załatwić wszystko. Tak więc należy przyjąć za pewnik, że ludzie Pentagonu co najmniej skopiowali całą dokumentację procesu produkcyjnego tego typu broni chemicznej.

O rzut kamieniem od miejsca zatrucia Skripala i jego córki mieści się (były?) brytyjski ośrodek broni chemicznej

Formalnie rzecz biorąc jest to obecnie tylko instytut badawczy (Science Campus Porton Down, formalnie rzecz biorąc - podlegający brytyjskiemu odpowiednikowi naszego NFZ).

Niemający nic wspólnego z produkcją tej broni, którą zajmowano się tam od roku 1915. Tyle tylko, że nikt nie jest w stanie skontrolować brytyjskich służb specjalnych. W porównaniu z nimi, KGB to dzieci bawiące się w piaskownicy. Ich sposób działania i rozumowania dobrze oddają słynne serie filmów z Jamesem Bondem. Nic dziwnego, że nikt niepowołany nie wie, co się dzieje z osobami zatrutymi w Salisbury. Agenci 00 zajmują się nimi tak, jak uważają za stosowne, co najwyżej w porozumieniu z brytyjską panią premier.

Theresa May rozgrywa sprawę zgodnie z doktryną Breżniewa o ograniczonej suwerenności państw Układu Warszawskiego

W Rosji opowiada się taki dowcip: Zgadnij, ilu Rosjan jeszcze umrze w Anglii? Właściwa odpowiedź na to pytanie: Tylu, ilu trzeba, aby cała Rosja musiała przepraszać za to, że żyje. Ten dowcip trafia w samo sedno. Czy nie jest rzeczą nadzwyczaj zastanawiającą to, że rosyjscy emigranci giną tylko w tym jednym, deszczowym kraju? Mimo wszystkich, ogromnych wątpliwości w tej sprawie - przywódcy państw członkowskich UE dają sobie narzucić oficjalny, brytyjski punkt widzenia (patrz: galeria zdjęć wraz z opisem), a także udział w bezsensownej wojnie dyplomatycznej z Rosją. Punkt widzenia forsowany oczywiście przy pomocy wielkiego brata zza oceanu i znowu ponad głową amerykańskiego prezydenta.

W ślad za tym oczywiście pójdą kolejne środki odwetowe o wymiarze gospodarczym

Także kolejne rosyjskie kontrsankcje, które najmocniej odczują gospodarki narodowe krajów Europy Zachodniej. Przypomina to jako żywo najazd państw Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Fakt, że w tym samym czasie znowu odsunięto od władzy słowackiego "odchyleńca" od jedynie słusznej linii (mam na myśli Roberta Fico – rodaka oraz ideowego spadkobiercę Aleksandra Dubczeka) to chichot historii, która okropnie lubi się powtarzać.

źródło: tagesschau.de

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Wielka polityka #Wielka Brytania