Od 20 stycznia Turcja prowadzi operację wojskową „Gałązka oliwna” przeciwko kurdyjskim siłom w rejonie Afrin w Syrii. Operacja zyskała pełną aprobatę mediów przychylnych, jaki i przeciwnych prezydentowi Erdoganowi. Jeden z tureckich parlamentarzystów, Ismail Kahraman określił zbrojną inwazję na Afrin jako „świętą wojnę”. Operacja w Syrii nie została zakończona, a prezydent Erdogan wyznacza nowe cele swojej armii.

Sukcesy tureckiej armii

Oficjalnym celem tureckiej operacji w Syrii jest stworzenie buforowej strefy oraz zniszczenie kurdyjskich sił, powiązanych ze zwalczaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PPK). Główny ciężar operacji oparty jest na protureckich milicjach, wspieranych przez tureckie jednostki specjalne.

Turecka milicja, nazwana Syrian National Army (tur. Özgür Suriye Ordusu), składa się z około 25 tysięcy bojowników, głównie Turkmenów. Jednostki milicyjne dysponują transporterami opancerzonymi oraz dużą ilością technicale (uzbrojonych pickupów). Głównodowodzącym operacją jest generał Ismail Metin Temel, dowódca 2 Armii.

Rejon Afrin jest atakowany z siedmiu stron, ze wschodu, z rejonu Azaz, z północy i zachodu. Zmasowane uderzenia tureckich sił lądowych poprzedzone atakami bombowymi i artyleryjskimi pozwalają na powolne, lecz metodyczne zajmowanie zajmowanie terenu.

Kolejny cel - Grecja?

Turcja cały czas rości pretensje terytorialne względem greckich wysp na Morzu Egejskim Imia/Kardak. W 1923 roku na mocy traktatu w Lozannie Turcja przekazała wyspy Włochom. Po pokoju paryskim w 1947 roku, Włochy przekazały Imia/Kardak Grecji.

Top Videos of the Day

Turcja nigdy nie uznała tej decyzji. W ostatnim czasie można zauważyć szereg incydentów pomiędzy tymi krajami. W tym roku, na początku lutego tureckie siły powietrzne 138 razy przekroczyły przestrzeń powietrzną Grecji. 13 lutego w okolicach Imia/Kardak turecka łódź patrolowa staranowała łódź greckiej straży granicznej.

Prezydent Erdogan w jednym ze swoich wystąpień podkreślił, że zdobycie Afrin oraz prawa do terytoriów na Morzu Egejskim i na Cyprze są równoznacznym celem tureckiej polityki. Opozycja Erdogana wypowiada się w podobnym tonie. Przywódca opozycyjnej partii GHP, Kemal Kılıçdaroğlu zapowiedział, że w przypadku wygranych wyborów zdobędzie sporne wyspy na morzu Egejskim. Jak donoszą greckie media - naprzeciwko spornych wysp Turcja buduje prawdopodobnie bazę marynarki wojennej.

Terytorialne spory z ropą w tle

Morze Egejskie skrywa bogate źródła węglowodorów. Turecka polityka rewizjonistyczna jest prawdopodobnie próbą zdobycia jak największego dostępu do źródeł gazu i ropy. Erdogan coraz bardziej traktuje Morze Egejskie i Śródziemne jako swoje wyłączne terytorium. Tureckie okręty zablokowały możliwość odwiertów statkom należącym do koncernu ENI, prowadzącym badania nieopodal Larnaki. Turcja uważa wybrzeże Cypru czy greckie wyspy za swoje terytorium.

źródło: gatestoneinstitute.org

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.