Według raportu Health Behaviour in School-aged Children, przygotowanego dla ONZ, 61% polskich piętnastolatek uważa, że są zbyt grube. Nawet dziewięcioletnie dziewczynki postrzegają swoje ciało jako otyłe. Dla porównania jedynie 38% Czeszek jest przekonanych o swojej otyłości.

Raport HBSC pokazuje, że młode Polki, uczęszczające do szkół, mają najniższą samoocenę pośród europejskich dziewcząt. Uczennice w polskich szkołach stanowią najbardziej zakompleksioną nację w Europie.

Zjawisko zakompleksienia wśród polskich nastolatek jest skutkiem 'fitness-patologii'

W dzisiejszych czasach wzorcem osobowym dla polskich uczennic nie jest Maria Curie-Skłodowska.

Ikoną kulturową dla małoletnich, polskich dziewcząt jest obecnie Ewa Chodakowska, uosabiająca w sobie wartości „fitness-kultury. Dziewczęta z polskich szkół w swojej masie nie są zainteresowane wiedzą, nauką, aktywnością społeczno-polityczną czy w końcu lekturą „trudnej i poważnej literatury”. Korzystają one z aksjologicznej oferty Chodakowskiej, na którą składają się takie wartości, jak: zgrabna sylwetka, umięśnione ciało, zdrowe odżywianie się, treningi fizyczne i wiara w Jezusa Chrystusa.

Pod wpływem celebrytów „#fitness-kultury” nastoletnie dziewczęta w Polsce poświęcają większość swojego codziennego czasu na oglądanie swojego ciała, robienia sobie „selfie” oraz na internetowe rozmowy o skutecznej depilacji, malowaniu paznokci, kosmetykach i ciuchach. 61% polskich, dorastających dziewcząt pragnie upodobnić się do Chodakowskiej.

Top Videos of the Day

Ich marzeniem jest mieć takie ciało, jak ona.

Zakompleksienie większości polskich dziewcząt jest wynikiem niemożności sprostania wzorcowi osobowemu, promowanemu przez „fitness-narrację”. Doświadczenie własnych braków fizycznych w kontraście do wypromowanego medialnie wzorca cielesności, uosobionego w postaci Ewy Chodakowskiej i innych „fitness-celebrytek”, wywołuje w świadomości nastolatek traumę, której finalnym skutkiem jest blokowanie rozwoju poznawczego młodych dziewcząt.

W wieku gimnazjalnym i licealnym w świadomości młodego człowieka kształtują się podstawowe schematy pojęciowe, które umożliwiają mu w dorosłości uczestnictwo w dyskursie publicznym. Ich rozwój jest warunkowany edukacją zarówno w dziedzinie nauk ścisłych jak i humanistycznych. Zaburzenie tego procesu edukacyjnego okalecza młodych ludzi w zdobywaniu mentalnych narzędzi kompetencyjnych, umożliwiających jednostce ludzkiej uczenie się rozmaitych umiejętności. Poświęcając większość swojego czasu na obcowanie ze swoim ciałem, młoda dziewczyna w wieku gimnazjalnym oraz licealnym wyjaławia więc swój intelekt.

Najzwyczajniej staje się głupia.

Skutki społeczne 'fitness-patologii'

Zakompleksiony w młodości człowiek staje się na ogół w swoim dorosłym życiu osobą niezdolną do tworzenia twórczych relacji społecznych. Staje się społecznie autystyczny, przejawiając brak wrażliwości na cierpienie, ból, dyskryminację i hejt. Taka osoba nie jest zdolna do działalności na rzecz dobra publicznego. Przeważnie powstrzymuje się od aktów politycznego wyboru.

Z punktu widzenia wyników badań zawartych w raporcie HSBC, w najbliższych 10 latach powinniśmy obserwować dalsze obniżenie się aktywności obywatelskiej wśród młodych ludzi. Najnowsze maturalne wyniki z WOS potwierdzają tę tendencję. Młodzi ludzie w Polsce, wkraczający w dorosłość są funkcjonalnymi „analfabetami społeczno-politycznymi”. W swej masie są narażeni na rozmaite praktyki „prania mózgów”. Ich umysły stają się podatne na recepcję irracjonalnych ideologii oraz niebezpiecznych praktyk ksenofobicznych.

'Fitness-ideologia' w wykonaniu Chodakowskiej jest spójna z propagandą totalitarną

Zarówno faszyzm jak i bolszewizm XX wieku stanowiły ideologie, w których kultywowanie ludzkiej cielesności stanowiło jedną z najważniejszych wartości. „Fitness-ikoną” niemieckiego faszyzmu była Ewa Braun, partnerka życiowa Adolfa Hitlera. W obu ideologiach kobieca zmysłowość i sprawność fizyczna były traktowane jako instrument, pobudzający przyrost naturalny.

Podstawową rolą kobiety była służba mężczyźnie oraz partii nazistowskiej lub komunistycznej. Młode dziewczęta miały przede wszystkim usprawniać się w ćwiczeniach fizycznych, aby narodowi niemieckiemu lub społeczności komunistycznej rodzić zdrowych, błękitnookich aryjczyków lub rewolucjonistów, zdolnych do poświęcenia swojego życia w imię komunizmu.

Podobną schematycznie do nazistowskiej lub komunistycznej narracji zapoczątkowała #Ewa Chodakowska przed Wielkanocą 2017 roku, publikując na Facebooku wpis religijny oraz obraz Chrystusa, wiszącego na krzyżu. Celem tego aktu było związanie idei fitness z ideologią katolicką, w której społeczna rola kobiety jest zredukowana do służby Bogu lub rodzinie. Sprawność fizyczna oraz zmysłowe ciało mają – podobnie jak w nazizmie i komunizmie - służyć „celom wyższego i lepszego sortu” – tym "prawdziwym celom".

Internauci ostro zaprotestowali. Chodakowska przerwała swoją akcję profilowania „fitness-dyskursu” w kierunku naznaczenia go ideologią katolicką. Nie usłyszymy w kościołach modlitwy pt. „Polskie, piękne ciało racz nam dać Panie”.

Subiektywna puenta

Realizując model życiowy Chodakowskiej, polskie dziewczęta w najlepszym razie staną się bokserkami, walczącymi ze sobą w klatkach (i czasami w leguminie) ku radości gawiedzi, aniżeli prezeskami startupów. Młode, polskie kobiety, które odniosły sukces w dziedzinie nowych technologii, w okresie szkolnym i studenckim poświęcały czas na rozwiązywanie zadań z matematyki, naukę programowania i czytanie „Krytyki czystego rozumu” Immanuela Kanta, a nie na wielogodzinne fitness-treningi i oglądanie w lustrze swoich jędrnych pośladków.

Chodakowska oferuje dziewczętom tylko umięśniony brzuch, mocne uda i siłę ciężarowca. To za mało, aby zostać w wieku 30 lat prezeską najbardziej wpływowej instytucji w Polsce, której celem jest rozwój przemysłu nowych technologii. Na przykład obecna prezes Startup Poland, Julia Krysztofiak-Szopa, w wieku szkolnym czytała „Traktat logiczno-filozoficzny” Wittgensteina, rozwiązywała dowody z dziedziny logiki matematycznej, przygotowywała się do Olimpiady Filozoficznej oraz czytała powieści Kafki, Eco i Themersona. Uwielbiała mielone, pulpety, gołąbki i „ziemniaczki w sosiku”. Nie poświęcała swojego cennego czasu na absurdalny fitness-trening i wybór zdrowej żywności na codzienny posiłek.

Czy takie gwiazdy polskich, nowych technologii, jak: Justyna Barys, Joanna Drabent, Edyta Kocyk, Marta Krupińska, Ewa Macias, Marta Poślad, Agnieszka Sadowska, Kamila Staryga, Julia Krysztofiak-Szopa, Agnieszka Hryniewicz-Bieniek uprawiały w swoim szkolnym wieku fitness? Zapytajcie ich.

źródła: wysokieobcasy.pl, pudelek.pl, gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#kompleksy dziewcząt