Przeprowadzone na zlecenie Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet analizy nie budzą wątpliwości - starsze kobiety są bardziej schorowane od swoich rówieśników płci męskiej, znacznie częściej mają również problemy z zaspokajaniem swoich podstawowych potrzeb bytowych. Parafrazując tytuł słynnego filmu braci Coen - Polska to nie jest kraj dla starych ludzi. A dla starszych kobiet w szczególności.

Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego też nie są optymistyczne. Jak wynika ze statystyk, średnia długość życia polskiej kobiety jest o kilka lat wyższa niż średnia długość życia polskiego mężczyzny. Kobiety nie mają się jednak z czego cieszyć - dłuższe życie wcale nie oznacza jego lepszego standardu.

Wręcz przeciwnie - polskie kobiety znacznie częściej niż mężczyźni cierpią na przypadłości podeszłego wieku i problemy zdrowotne. Życia nie ułatwia im również "opiekuńcze" państwo. Przeważająca większość polskich emerytek wiedzie życie "od pierwszego do pierwszego", rezygnując nawet z zakupu niezbędnych lekarstw.

Kobiety wegetują dłużej

Jakość życia polskich kobiet jest gorsza nie tylko od jakości życia mężczyzn, ale także od ich rówieśnic z krajów Europy Zachodniej. Porównując stan zdrowia statystycznej polskiej emerytki z jej koleżanką z Zachodu można się przestraszyć. Dramatycznie wielka jest np. różnica w umieralności z powodu nowotworów, na niekorzyść Polek oczywiście. Jak to możliwe, żeby w cywilizowanym, w miarę nowoczesnym kraju nowotwory zabijały u nas dwa razy więcej kobiet niż kilkaset kilometrów dalej? Czy to kwestia przypadku, genów, czy może systemu opieki zdrowotnej?

Polskie kobiety w wieku emerytalnym nie tylko żyją na niższym poziomie niż te z bardziej rozwiniętych krajów UE.

Top Videos of the Day

Znacznie gorzej niż zachodnie rówieśnice oceniają również swój stan zdrowia. Ze względu na niedostateczną liczbę badań lekarskich, jakim się poddają, ocena stanu zdrowia wynika w dużej mierze z ich subiektywnych odczuć. Nie wykształcił się w Polsce nawyk profilaktyki w miejsce leczenia, co niestety wciąż przynosi negatywne konsekwencje zdrowotne. Kobiety na zachodzie Europy znacznie częściej niż Polki przechodzą systematyczne badania kontrolne. Polki robią to z reguły dopiero wówczas, kiedy stan ich zdrowia zaczyna się pogarszać. A nie od dziś wiadomo, że dużo łatwiej jest zapobiegać chorobom, niż je leczyć.

Niebagatelnym problemem statystycznej polskiej emerytki jest również notoryczny brak środków finansowych, pozwalających na spokojne, samodzielne życie i utrzymanie. I nie chodzi tu o zaspokajanie zachcianek, których statystyczna polska emerytka, pozbawiona złudzeń, zwyczajnie już nie ma. Mamy na myśli zwykłą ludzką egzystencję, a nierzadko i biologiczne przetrwanie. Na nic radość z dłuższego życia, skoro przypomina ono wegetację i walkę o każdy kolejny przeżyty dzień.

Niedołęstwo starcze znacznie częściej dotyka w Polsce kobiety niż mężczyzn. Stan zdrowia osób starszych w naszym kraju monitoruje sejmowa komisja polityki senioralnej, a prezentowane przez komisję dane są raczej pesymistyczne. Co trzecia Polka w podeszłym wieku ma problemy z wykonywaniem zwykłych codziennych czynności, takich jak np. przygotowywanie posiłków, czy nawet ubieranie się. Przekłada się to wprost na gorsze samopoczucie. Samodzielność i niezależność jest bardzo ważna, a jej brak może być powodem przygnębienia i rezygnacji.

Polka im starsza, tym smutniejsza

Większość omawianych tu problemów dotyka polskie kobiety już po przekroczeniu przez nie 50 roku życia. Co więcej, dla przeciętnej kobiety starość oznacza z reguły samotność. Dzieci dawno opuściły dom i założyły swoje rodziny, czasem tylko wpadną z wizytą. Mąż odszedł z tego świata kilka lat temu. Sytuacja ekonomiczna i zdrowotna pogarsza się z dnia na dzień. Doprawdy, trudno w takich okolicznościach o jakiś specjalny optymizm.

źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska #system emerytalny #finanse