2

Burza rozpętała się przynajmniej w Izraelu, w Rosji oraz oczywiście w naszym kraju. Wprowadzanie cenzury wydaje się w dzisiejszych czasach czymś normalnym i pożądanym; w tym z punktu widzenia niektórych demokratycznie wybranych rządów w Europie. Tylko o czym właściwie jest mowa?

Nowelizacja ustawy o zasadach działania Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji do spraw Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu

Ten instytut powstał w roku 1999 jako agencja rządowa, mająca za zadanie prowadzić badania naukowe, a zarazem służyć pewnym celom politycznym. Dlatego nadano jej rozmaite uprawnienia, w tym do ścigania niektórych kategorii przestępstw.

Na podstawie ustawodawstwa krajowego, stanowionego przez polski parlament, IPN prowadzi dochodzenia tak w sprawach związanych ze zbrodniami hitlerowskimi, jak też komunistycznymi, popełnionymi w naszym kraju między rokiem 1939 a 1989, publikuje wyniki dokonanych przez jego pracowników odkryć naukowych itd.

Należy podkreślić, że zbrodni hitlerowskich dokonano w okupowanej Polsce do roku 1945, zaś najgorszych zbrodni komunistycznych do roku 1956

Stąd też ściganie sprawców tych najokrutniejszych zbrodni przeciwko narodowi polskiemu i przeciwko ludzkości jest obecnie niemożliwe. Teoretycznie rzecz ujmując, ten Instytut mógłby spowodować pociągnięcie do odpowiedzialności karnej przynajmniej niektórych osób odpowiedzialnych za zastrzelenie polskich robotników w czasie tłumienia strajków w roku 1970 i 1981.

Top Videos of the Day

W praktyce jest to jednak niewykonalne, a to ze względu na porozumienia Okrągłego Stołu

Jednym z uczestników tamtych rokowań był obecny nieformalny przywódca naszego kraju – Jarosław Kaczyński. Doszło wówczas do wypracowania prostej zasady: rządy komunistyczne miały zostać zakończone w sposób pokojowy, a w nagrodę zagwarantowano bezpieczeństwo członkom Partii.

IPN-owi nie pozostaje nic innego, jak tylko grać swoją rolę w tzw. polityce historycznej

W ubiegłym roku w naszym kraju uchwalono ustawę dekomunizacyjną, przewidującą zburzenie albo demontaż niemal wszystkich pomników, powstałych w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W tym miejsc pamięci, powstałych dla uczczenia wyzwolenia spod okupacji Niemiec hitlerowskich. IPN odegrał kluczową rolę w jej przygotowaniu.

Jak uzasadniono na oficjalnej stronie Instytutu w języku angielskim: "Demontaż pomników Armii Czerwonej nie jest wymierzony przeciwko Rosji i Rosjanom. Polacy dobrze wiedzą, że miliony Rosjan padły ofiarą tego samego nieludzkiego totalitaryzmu.

Jesteśmy przekonani, że wszystkie ofiary zasługują na pamięć i szacunek. To właśnie ten szacunek wymaga usunięcia pomników, stanowiących pozostałość propagandy i fałszujących historię". (Why do we dismantle Soviet monuments?, ipn.gov.pl)

Na tej zasadzie powinno się zabronić rozpowszechniania w Polsce wielu filmów produkcji amerykańskiej

Przecież nawet skądinąd sympatyczne i nieodwołujące się do polakożerstwa filmy seryjne: Wichry wojny, a także Wojna i pamięć to jedna wielka propaganda na rzecz Franklina Delano Roosevelta. Fałszują też historię, nie pokazując choćby jednej Polki, ani nawet jednego Polaka, którzy udzielali systematycznie pomocy krwawo prześladowanej nacji, zamieszkałej wśród nas od wieków.

Jest jednak całe mnóstwo o wiele bardziej antypolskiej propagandy, która stamtąd pochodzi i... Można się spokojnie założyć, że na tym kierunku nie będzie ostrych reakcji władz neosanacji w myśl zasady:

Polska jest tylko jedna – good or bad, my country!

Jak to ujął prezes IPN-u Jarosław Szarek: "Ta ustawa jest konieczna dlatego, że państwo polskie musi mieć jakieś narzędzie obrony swojego dobrego imienia. Nie było polskich obozów koncentracyjnych. Jest to określenie nie tylko fałszywe, ale niezwykle krzywdzące wobec historii, którą Polska przeżyła po 1939 roku". (Prezes IPN Jarosław Szarek w TVP Polonia o nowelizacji ustawy o IPN, ipn.gov.pl)

Jest takie zdanie Romana Dmowskiego, które uwiecznił dla przyszłych pokoleń w swoim obszernym eseju politycznym Myśli nowoczesnego Polaka. O tym, że wmówiono nam potrzebę myślenia o sobie jako o narodzie wybranym. Wybranym do tego, aby nas inni krzywdzili! Pan Roman chyba jednak się pomylił odnośnie drugiej części swojej opinii na ten temat.

Rzecz w tym, że naród żydowski i państwo hebrajskie od dawna kopiują tę ideę na własne potrzeby. W obu przypadkach nie jest to, niestety, zupełnie zgodne z prawdą, a tylko czasami bywa pożyteczne.

Pozostaje więc zapytać: kto na tym zarabia oraz kto korzysta? Próbowałem już tego dociec.

źródło: ipn.gov.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.