Już ponad rok temu Jarosław Kaczyński przestrzegał, że niekontrolowany napływ imigrantów z krajów trzeciego świata niesie ze sobą niebezpieczeństwo pojawienia się w Europie wielu groźnych chorób. Lewicowe media zareagowały na te słowa oskarżeniami o „rasizm”.

Teraz przestrogi prezesa PiS potwierdzają niemieccy i szwajcarscy lekarze, którzy muszą się zmagać z wieloma niebezpiecznymi i dawno na naszym kontynencie niewidzianymi chorobami.

Gruźlica w Szwajcarii, Niemczech, Austrii i Szwecji

Wraz z imigrantami z Afryki do Europy przybyła nieznana tu wcześniej odmiana odpornej na leki gruźlicy. Do zakażenia tą odmianą choroby doszło w Szwajcarii, Niemczech, Austrii, Szwecji, gdzie do tej pory gruźlicę uważano za wytępioną.

O sprawie poinformowała Niemiecka Gazeta Lekarska (Deutsches Aerzteblatt), która powołała się na raport Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób.

W Szwajcarii między lutym a sierpniem 2016 r. odnotowano siedem przypadków tego typu gruźlicy, przy czym nosicielami choroby są imigranci z państw Afryki (Somalia, Etiopia oraz Erytrea), przebywający w ośrodkach dla azylantów. Od tego czasu odnotowano kolejne przypadki zachorowań: 6 w Niemczech, dwa w Austrii oraz jeden w Szwecji. Imigranci chorują nie tylko na gruźlicę płuc. Prócz tego cierpią również na gruźlicę wątroby, niektórzy mają tasiemca czy inne, słabo znane w Europie pasożyty.

Epidemia świerzbu w Niemczech

Jednak gruźlica, czy pasożyty to nie jedyne dolegliwości, z jakimi zmagają się imigranci. Spośród innych można wymienić np.

Top Videos of the Day

świerzb. Liczba zachorowań na tę ostatnią chorobę jest tak duża, że jak podaje niemiecka gazeta „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, można mówić o „średnich rozmiarów epidemii”. Dermatolog H. Kirchesch z Pulheim k. Kolonii przyznał w rozmowie z FAZ, że tylko w ciągu miesiąca miał do czynienia z 40 nowymi pacjentami ze świerzbem.

Lekarz uważa, że mamy do czynienia z ogólnym trendem, dotyczącym całego kraju. Na świerzb cierpią przede wszystkim imigranci z Bliskiego Wschodu i Bałkanów. Z kolei w Hanowerze poważnym problemem wśród imigrantów jest wysoce zakaźna żółtaczka typu B. Leczenie imigrantów dotkniętych tą chorobą będzie kosztowało niemieckich podatników między 1,3 a 1,6 mld euro.

źródło: wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Jarosław Kaczyński #imigracja