Media są znane z tego, że we wszystkim muszą upatrywać sensacji, a jeśli sensacji nie ma - to trzeba jakoś ubarwić szare wydarzenia. Stefan Niesiołowski, znany z polecenia diety szczawiowo-mirabelkowej, jest dzisiaj niekwestionowaną gwiazdą i ekspertem od analiz politycznych. Przy okazji przeskakuje samego siebie.

Komu szczaw i mirabelki?

Stefan Niesiołowski w marcu 2013 r. poddawał w wątpliwość informacje o rozmiarach niedożywienia polskich dzieci. W programie Moniki Olejnik mówił, że gdyby dzieci były naprawdę głodne, to jadłyby szczaw i mirabelki, a tymczasem szczawiu nikt nie rusza, a mirabelki gniją na ziemi.

Powiedzenie z miejsca stało się popularne jak kilka wypowiedzi innych polityków, np. w sprawie klimatu czy zmiany pracy na lepiej płatną. Ludzie bywają jednak pamiętliwi i w odpowiednim momencie przypominają politykom ich niefortunne wypowiedzi. Internauci prześcigają się już w propozycjach dla ustępującego prezydenta, przypominając Bronisławowi Komorowskiemu, że niedługo będzie mógł zmienić pracę, wziąć kredyt i ewentualnie podjeść trochę szczawiu i mirabelek.

Platforma Obywatelska wypowiada Polakom wojnę

Niesiołowski w swoich komentarzach do przegranej Bronisława Komorowskiego doskonale wpisuje się w przekaz ujęty w powyborczym przemówieniu ustępującego prezydenta, który nawoływał do pospolitego ruszenia przeciwko tym, którzy głosując na Andrzeja Dudę wyrazili inne zdanie od oczekiwanego.

Top Videos of the Day

Niesiołowski uważa, że rozpoczęta w trakcie kampanii wojna wciąż trwa, a przegrana została tylko jedna bitwa. Jego zdaniem, Komorowski nie był w stanie unieść ciężaru kalumni, jakie sypano na jego głowę. W odwecie Platforma Obywatelska rozpocznie teraz wielką ofensywę, którą zwieńczy spektakularne zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Sławomir Nitras na Twitterze dodaje "Wiosna wasza, jesień nasza".

Znikająca emerytura i dyskusja nad możliwością odwołania referendum

Ze stron Prezydenta RP usunięto artykuł dotyczący tak głośno zapowiadanego projektu ustawy, dającej możliwość wyboru emerytury po 40 latach pracy. Piotr Duda (NSZZ "Solidarność") wyjaśnia, że projektu prawdopodobnie nigdy nie było, ponieważ pomimo deklaracji prezydenta Komorowskiego o wysłaniu go do partnerów społecznych w celu konsultacji, żadne pismo dotąd nie wpłynęło ani w formie elektronicznej, ani w formie papierowej. Piotr Duda podaje, że związkowcy zostali zaproszeni na spotkanie z Bronisławem Komorowskim w sprawie założeń do projektu ustawy, co dobitnie świadczy o tym, że projekt nie powstał.

Na 6.09.2015 Bronisław Komorowski wyznaczył termin referendum w trzech ważnych dla Polaków sprawach, dotyczących JOW-ów, finansowania partii z budżetu państwa oraz rozstrzygania wątpliwości podatkowych na korzyść obywatela. Trwa dyskusja nad możliwością jego odwołania. Prawnicy i konstytucjonaliści wyrażają różne opinie, ponieważ Konstytucja RP nie przewiduje takiej możliwości. Niektórzy wskazują, że do tego potrzebna jest zmiana Konstytucji lub zmiana ustawy o referendum przez wprowadzenie zapisu o możliwości unieważnienia (w szczególnych okolicznościach) ogłoszonego już referendum.

Polskie Radio, Dziennik.pl, niezalezna.pl, TV Republika