"Komsomolska Prawda", -rosyjski dziennik, uwielbiany przez rosyjskiego prezydenta, zachwycił się polską kandydatką na prezydenta-Magdaleną Ogórek. Gazeta twierdzi, że kobieta jest zarówno piękna, mądra, a do tego jest sportsmenką. Takie cechy bez najmniejszych wątpliwości zapewniają natychmiastowe zajęcie się uzdrawianiem sytuacji w kraju i nawiązaniem harmonijnych relacji z Putinem, gdy zostanie już prezydentem RP (Rzeczpospolitej Polskiej).

O Magdalenie Ogórek w rosyjskim dzienniku

W kręgach komsomolskich nie ma najmniejszych wątpliwości, że Polska postawi wszystko na tę kandydatkę, która stawia przede wszystkim na pozytywne relacje z Putinem.

Magdalena Ogórek porównywana jest przede wszystkim z ich słynną polityczną kobietą Natalią Połońską-będącą prokuratorem okupowanego Krymu. Obydwie panie są miłymi blondynkami. Aczkolwiek Połońska bez chwili zawahania aresztuje wszystkie osoby wskazane przez Kreml i deportuje innych, których Moskwa każe deportować np. Tatarów krymskich bez najmniejszego namysłu podporządkowując się wyższym szczeblom.

W Moskwie o Połońskiej mówi się "niasza", co według słownika oznacza brudny muł na dnie, a w "Komsomołce" pani Ogórek jest również nazywana w ten sposób, stąd też powstało sformułowanie w gazecie "Polsza nasza". Jednak nie tylko "niaszki" nas otaczają, gdyż są tacy, którzy dopuszczają się okrutnych czynów, których nie można zrozumieć.

Wtargnęli w trakcie operacji, by dokonać lustracji

W tym tygodniu w Kijowie ukrofaszyści dokonali makabrycznej zbrodni w Narodowym Instytucie Raka.

Top Videos of the Day

Podczas gdy profesor Igor Szczepotin rozpoczął operację pacjentki, po jej otwarciu, na sale operacyjną wtargnęli lustratorzy, którzy bez zastanowienia nakazali lekarzowi odłożyć skalpel i odstąpić od stołu operacyjnego w chwili natychmiastowej. Według ich stwierdzenia osoba lustrowana w danej chwili już nie pracuje. Chirurg zmuszony został do pozostawienia "otwartej pacjentki" na bloku, którą musiał przejąć w chwili natychmiastowej inny lekarz.

Informacje w gazecie nieprawdziwe

Jelena Kolesnik, po odejściu dyrektora tegoż Instytutu, zaprzeczyła tym informacjom oświadczając, że profesorowi Szczepotinowi właśnie zakończył się siedmioletni kontrakt. To właśnie z tego powodu tę przedmiotową operację przeprowadzał inny chirurg. Według pani Kolesnik nie miała miejsca żadna lustracja na sali operacyjnej. Rosja kłamie-oświadczyła wzburzona lekarka.