3

Do dnia 23 kwietnia 2018 roku w pomieszczeniach filii Miejskiej Biblioteki Publicznej we Wrocławiu, na pierwszym piętrze dworca Wrocław Główny, można oglądać wystawę prac Waldemara Mirosława Dąbrowskiego (rocznik 1959). Artysta jest autodydaktą. Oprócz malarstwa zajmuje się rysunkiem i grafiką komputerową. Jest także projektantem logo i systemów identyfikacji wizualnej dla firm.

Waldemar Mirosław Dąbrowski urodził się i wychował we Wrocławiu, całe artystyczne i prywatne życie związał z tym miastem. Twórcze działania rozpoczął w latach 80. XX wieku. Jest autorem plakatu pt. POLONIA RESTITUTA, który powstał w noc poprzedzającą 11 listopada 1982 roku i był w stanie wojennym rozwieszany na murach i budynkach Wrocławia.

Od 2008 roku związany jest z artystyczną grupą twórców Złota Linia. To nieformalne stowarzyszenie skupia interdyscyplinarnych artystów z kraju i ze świata. Tradycją grupy stały się coroczne, majowe wystawy, połączone z wydawaniem katalogu z pracami jej członków.

Waldemar Mirosław Dąbrowski jest laureatem licznych nagród i wyróżnień. Te najbardziej znaczące, tyko z ostatnich kilku lat, to: uznanie obrazu "Wyrwa" za pracę roku 2011, przez portal Wywrota.pl. W 2016 roku - grafika a w 218 roku - obraz artysty znalazły się na stronach kalendarza wydanego przez AthensArt International Arts Festival. To na pewno duży sukces i nobilitacja, tym większa, że założyciel grupy, profesor Takis Alexiou, skupia wokół siebie twórców z całego świata.

Sam artysta twierdzi, że największym wyróżnieniem była dla niego kradzież jego dwóch obrazów z jednej z wystaw w 1987 roku.

Top Videos of the Day

Sprawca, mając do wyboru wiele prac różnych artystów, zdecydował się na zabór akurat jego obrazów.

Malarz brał udział w kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych.

Wrocławska Wystawa

W ramach wystawy Waldemar Mirosław Dąbrowski zaprezentował czternaście prac. Są to obrazy na płótnie i na kartonach oraz prace graficzne, pod wspólnym podtytułem: „tak delikatne jak iluzja, którą stwarzamy by nie pokazać, że jest źle samemu sobie". Autorką myśli jest malarka Judyta - Julia Białkowska, która w ten sposób zdefiniowała wystawę.

W pracach Dąbrowskiego zachwyca plastyczna koncepcja przemyśleń artysty. Wyjątkowo oryginalna, nietuzinkowa. Dominuje odrealniona rzeczywistość, a także wyrafinowane, przetworzone kształty. W kilku obrazach artysta użył jasnej, ciepłej kolorystyki, którą - w rozmowie ze mną - przyrównał do pudru.

Co kryje się pod tą zewnętrzną warstwą? Przez co widz musi się przebić, żeby dotrzeć do sedna prac? Malarz niechętnie opowiada o swoich twórczych działaniach, a jeżeli już - to w bardzo enigmatyczny sposób.

Według mnie, wystawionych obrazach widać zmagania z wewnętrznym rozkładem, destrukcją, a także złem otaczającego świata. Twórca obnaża zawiłości swojej duszy, eksponuje poczucie wewnętrznego osamotnienia.

Na przybliżenie zasługują również grafiki udostępnione przez Dąbrowskiego. Jest to cykl czterech prac wykonanych na papierze, pod wspólnym tytułem: "Poszukiwanie tożsamości". Takie zgłębianie własnego ego jest częstym motywem prac Dąbrowskiego, jak również analizowanie świadomości i podświadomości, wyciąganie na światło dzienne własnych ułomności i słabości. To próba dojścia do tożsamości przez samooczyszczenie.

Bożena Kowalska - historyk, krytyk i teoretyk sztuki, w swoim artykule pt. Impresjonizm napisała: "Gdyby można było wytłumaczyć obraz, nie byłoby sztuki". To prawda, chociaż każdy z odbiorców powinien jednak samodzielnie zinterpretować twórcze dokonania Dąbrowskiego. I nie powinien zrażać go fakt, że większość prac artysty jest wieloznaczna i symboliczna, przez co sprzyja mnogości interpretacji i gwarantuje metafizyczne doznania.

Apokryficzne powiedzenie głosi: "Ten, co nie tańczy w kręgu, nie rozumie spełnienia”. A wejście w krąg twórcy wystawy jest praktycznie niemożliwe. Pochłonięty „grzebaniem” w fundamentalnych podstawach egzystencji, izoluje się od świata zewnętrznego. Jest typowym nonkonformistą, który nie zabiega o poklask i splendor. Wystawa nie została poprzedzona zwyczajowym wernisażem. Artysta uznał, że z chwilą zawieszenia na ścianie ostatniej pracy, ekspozycja jest już… otwarta.

Warto udać się na wystawę, dokonać konfrontacji z pracami Waldemara Mirosława Dąbrowskiego, zmierzyć się z wizjami artysty. Obcowanie z jego sztuką jest gwarancją intelektualnej przygody na najwyższym poziomie.

źródło: własne Autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.