O incydencie podczas spektaklu „Boska” w Teatrze Polonia napisał serwis niezalezna.pl. W tekście widać wyraźną sympatię okazywaną „klaskaczom” – w końcu mieli nawiązywać do tradycji wyklaskiwania aktorów kolaborujących z hitlerowcami. Według autorów tekstu współczesnym wcieleniem takiego kolaboranta miałby być Maciej Stuhr, krytykowany zwłaszcza przez prawicowe i prorządowe media za żarty na gali rozdania Orłów. Niezależna donosi, że Stuhra, który „niechlubnie” zapisał się w historii gali, wyklaskało „kilka osób”. Miała to być forma „protestu wobec ostatnich wystąpień” aktora. Cała akcja wywołała zdenerwowanie Krystyny Jandy, która gra główną rolę w „Boskiej”: „Krystyna Janda wyraźnie zdenerwowana akcją młodych ludzi przerwała spektakl i poprosiła ochronę o wyproszenie ich z teatru.

Oni jednak postanowili opuścić budynek już wcześniej”. Pomijając fakt, co to znaczy „już wcześniej”, wersja przedstawiona przez Jandę wygląda zupełnie inaczej.

Krystyna Janda prostuje: „zaczął klaskać jeden, bardzo starszy pan”

Na profilu Krystyny Jandy na Facebooku pojawiło się sprostowanie „tendencyjnych doniesień”. Jak informuje teatr Polonia, „chlubną” akcję zaczął tylko jeden starszy pan. Krystyna Janda szybko zapytała go, „czy zamierza dalej przeszkadzać”, po czym został „wyklaskany” przez publiczność. I to bileterzy, a nie ochrona poprosili go o opuszczenie sali. Jak widać, według Jandy „protest” był o wiele mniej spektakularny, niż donosi Niezależna.

Hejterzy atakują: „Poniżasz się miernoto!”

Na sprostowaniu się nie skończyło.

Top Videos of the Day

Krystyna Janda poinformowała na profilu, że dostaje obraźliwe, agresywne maile – jeden z nich opublikowała w całości. Autor wiadomości zarzuca jej kłamstwo, które nie przystoi osobie w tym wieku. Ponadto „wyklaskiwać” Stuhra miały osoby w wieku córki Jandy, a nie starszy pan. Oprócz tego aktorka została nazwana m.in. miernotą i komunistyczną wtyką. To tylko przykłady mniej obraźliwych określeń, które pojawiły się w wiadomości.

Krystyna Janda często krytycznie odnosiła się do Prawa i Sprawiedliwości. Za formę rewanżu można uznać to, że dwie placówki przez nią zarządzane – Teatr Polonia i Och-Teatr – nie dostały dotacji z Ministerstwa Kultury kierowanego przez Piotra Glińskiego.

źródło: Facebook, niezalezna.pl