Rodzina Alizy Landau, Żydówki urodzonej w Łodzi, przez niemal pięć lat przemierzała okupowaną Polskę, ukrywając się przed Niemcami. Pomagali im wyłącznie polscy chłopi - prości, nierzadko niepiśmienni ludzie, bardzo często kierujący się odruchem serca. W wywiadzie dla izraelskiego portalu ynetnews.com Aliza Landau opowiedziała historię swojej wojennej tułaczki.

‘Pomagali nam tylko polscy chłopi’

„Urodziłam się w Łodzi. Moi rodzice byli dobrze sytuowani i moje perspektywy wyglądały pomyślnie. Kiedy rozpętała się wojenna burza, mój ojciec zdecydował się nas zostawić i ukryć się razem ze swoimi polskimi przyjaciółmi, gdyż uważał, że jeżeli zostaniemy razem, to nie będziemy mogli sobie pomóc.

Okazało się, że miał rację, bowiem kiedy do Polski weszli Niemcy, moja matka, mój brat i ja zostaliśmy zabrani do getta” - wspomina Aliza Landau.

„Wówczas tata nam pomógł, wydostał nas z getta i zaczęła się nasza pięcioletnia tułaczka po Polsce. Pomagali nam tylko polscy chłopi. Początkowo tata miał pieniądze i mógł zapłacić za kryjówki, ale potem mogliśmy liczyć tylko na litość Polaków, którzy nam pomagali” - przyznaje Landau.

‘Jestem prawdziwie wdzięczna tym ludziom’

Pytana o relacje z Polakami, którzy udzielali jej rodzinie pomocy, Landau odpowiedziała: „Naprawdę nam pomagali: ukrywali nas, karmili, a kiedy sytuacja robiła się już bardzo niebezpieczna - znajdowali nowe kryjówki. Mogę powiedzieć, że jestem prawdziwie wdzięczna tym ludziom, którzy nie zostali docenieni. Wielu z nich było niepiśmiennych i w końcu straciliśmy kontakt”.

Top Videos of the Day

Ci bohaterowie, którzy przez pięć długich lat z narażeniem życia ukrywali żydowską rodzinę przekazując ją sobie z rąk do rąk, na zawsze pozostaną bezimienni, a ich heroizm nie będzie doceniony. Nie dostaną medalu, ani nie będą mieli własnego drzewka w Instytucie Yad Vashem. Pytanie - jak wiele jest takich przypadków i jak bardzo jest przez to pomniejszona prawdziwa skala polskiego bohaterstwa.

Ze wspomnień Alizy Landau wynika, że przez pięć lat zdarzyły się tylko trzy przypadki, kiedy ktoś chciał ich wydać Niemcom. Przypomnijmy, że okupowana przez Trzecią Rzeszę Polska była jedynym (nie licząc Serbii) krajem, w którym za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Co więcej - jak o tym świadczy choćby przykład rodziny Ulmów - Niemcy nie wahali się stosować w takich przypadkach odpowiedzialności zbiorowej.

źródło: ynetnews.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.