WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Naród żydowski słynie z tego, że nie zawsze lubi słyszeć prawdę na swój temat. Żydzi przyzwyczajeni są do tego, że pozwala się im na bardzo wiele w Europie i mało kto ma odwagę sprzeciwić się ich słowom. Gdy tak się dzieje, padają posądzenia o antysemityzm i brak tolerancji lub podnoszenie ogromnych cierpień, jakich Żydzi doznali w XX wieku. Nawet w programach na żywo starają się pokazać swoją przewagę i obciążają odpowiedzialnością Polaków za to, czego nie uczynili.

W ten sposób próbują manipulować historią i pokazują, w jaki sposób chcą ją widzieć. Adam Sandauer to polski doktor fizyki oraz społecznik żydowskiego pochodzenia.

Jest również członkiem Stowarzyszenia Wolnego Słowa. Jakiś czas temu wypowiedział się w programie tvp info „Studio polska". Bardzo szybko puściły mu nerwy, kiedy musiał skonfrontować swoje przekonania z jednym z uczestników programu.

Odważny mężczyzna nie przebierał w słowach, z których dało się wywnioskować, że ma poglądy o charakterze narodowym. Gdy Sandauer usłyszał przykre słowa prawdy, wpadł w szał i zerwał się na równe nogi. Chciał również opuścić studio nagraniowe.

„Nie jestem ani antysemitą, ani ksenofobem, ani rasistą, ale to, co wyprawiają — takie jest magiczne słowo, które knebluje Polakom wolność i wypowiedzi wszelkiej maści... to jest słowo Żyd. Na Polaków jak się mówi, to można powiedzieć wszystko, natomiast na Żyda nie wolno powiedzieć nic” - zaczął mężczyzna.

„Dzisiejsza nasza dyskusja zmierza do tego, że wszyscy praktycznie rozmawiamy o Żydach.

Top Videos of the Day

Niby jako jedyny naród pomagaliśmy tym Żydom, a teraz Żydzi mają cały czas jakieś roszczenia do nas” - dodał, na co reszta publiczności mu przyklasnęła.

Warto zobaczyć również ten artykuł: Rabin wpadł w szał w TVP Info. Klarenbach załatwił go swoją ripostą [wideo]

Inny ciekawy artykuł: Francja: Policjant nie wytrzymał. Imigrant dostał miotaczem ognia [wideo]

Na te bardzo szybko zareagował Adam Sandauer, który w emocjach zerwał się ze swojego miejsca. Zdecydowanie nie zgodził się ze słowami swojego rozmówcy. Po chwili miała miejsce ostra wymiana zdań, w której żadna ze stron nie chciała odpuścić. Sandauer nerwowo chodził po studio i wyglądał na takiego, który chce zrobić coś irracjonalnego.

Gdy atmosfera nieco ucichła, Sandauer wypowiedział swoją kwestię: „Taki Pan bił mnie po mordzie, po twarzy, przepraszam, dostałem pięścią, mam obywatelstwo polskie, nie znam hebrajskiego, nie jestem obrzezany... i nie życzę sobie, aby mi wymyślano od Żydów, że blokuję możliwość wypowiedzi. To, że źle zrobiona polska propaganda, nie ja za to ponoszę odpowiedzialność".

„Polska propaganda?! Jaka polska propaganda?” - oburzył się narodowiec. W tej chwili burzliwą dyskusję musiała przerwać Magdalena Ogórek, która uspokoiła całą atmosferę. Napomniała, że każdy powinien szanować swojego rozmówcę, szczególnie gdy mowa o kwestiach bardzo drażliwych. Z publiczności rozlegały się nadal krzyki: „Wymagamy szacunku dla Polski!”

źródło: youtube.com

Wszelkie kopiowanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione