WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Kamila Gasiuk-Pihowicz to jedna z najbardziej znanych posłanek Nowoczesnej. Może nie tak znana jak Ryszard Petru - bo też ma na swoim koncie nieco mniej wpadek - ale na brak popularności nie może raczej narzekać. Inna rzecz, że sława posłanki jest raczej marnej jakości, nie wypływa bowiem z jej dokonań, ale z niezbyt przyjemnych dla otoczenia cech osobowości.

'Myszka agresorka'

Ludzie życzliwi nazwaliby posłankę Gasiuk-Pihowicz osobą elokwentną, a mniej życzliwi - pyskatą. Kiedy bowiem parlamentarzystka Nowoczesnej zaczyna mówić - nikt i nic nie jest w stanie jej przerwać. To może jeszcze nie byłoby najgorsze, aczkolwiek niedopuszczanie innych to głosu nienajlepiej świadczy o kulturze osobistej.

Gorzej, że parlamentarzystka ma w gruncie rzeczy niewiele do powiedzenia, a jej przemowy to z reguły potok pustosłowia.

Niedyskretni koledzy zdradzili, że na posiedzeniach gremiów partyjnych pani Kamila z reguły siedzi w kącie ze słuchawkami na uszach i uczy się na pamięć swoich przemówień. A kiedy już posłanka musi się wypowiedzieć na jakiś temat, to z reguły jest przeciw. Trudno się więc dziwić, że parlamentarzystka Nowoczesnej nie jest lubiana przez innych polityków, wśród których zyskała mało pochlebny przydomek: "myszka agresorka".

Gasiuk-Pihowicz postawiona do kąta

Trudny charakter posłanki Gasiuk-Pihowicz dawał o sobie znać wielokrotnie. Nie tak dawno „nowoczesna” parlamentarzystka oskarżyła byłego wiceministra obrony Bartosza Kownackiego o to, że mrugał szowinistycznie w jej kierunku.

Top Videos of the Day

(Swoją drogą, ciekawe, czym różni się mruganie „szowinistyczne” od normalnego?) Po raz kolejny kłótliwość parlamentarzystki ujawniła się podczas jednego z ostatnich posiedzeń Sejmu, kiedy zaczęła pouczać przemawiającego akurat posła Ruchu Narodowego, Roberta Winnickiego.

Polecamy inne ciekawe nagranie: Mazurek grilluje ‘nowoczesnego Ryśka’. Skwierczy, aż miło [WIDEO]

Warto również obejrzeć to wideo: Śmiać się, czy płakać? Tusk o powrocie do Polski: 'Mam wiedzę i...' [WIDEO]

Posłance najwyraźniej coś się pomyliło i zaczęła sobie chyba wyobrażać, że jest marszałkiem Sejmu. A może dała o sobie znać mania wielkości, na którą najwyraźniej cierpi parlamentarzystka?

Tak, czy inaczej prowadzący obrady wicemarszałek Stanisław Tyszka z Kukiz' 15 nie dał sobie wejść na głowę i sprawnie postawił do pionu nadpobudliwą posłankę Nowoczesnej. Parlamentarzystka w końcu się uspokoiła, pytanie tylko na jak długo. Znając życie, już wkrótce usłyszymy o kolejnych jej "wyskokach".

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#sejm #NowoczesnaPL