Nie milkną echa w związku z arabską "seks-turystyką" znanych Polek. Seksafera z polskimi modelkami w tle zatrzęsła przed trzema laty światem celebrytów i polską opinią publiczną. I jak się okazuje, drastyczny temat powraca za sprawą książki Piotra Krysiaka "Dziewczyny z Dubaju". W rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski Krysiak bez ogródek i retuszu zdradził szczegóły całego procederu. Efekty podjętego śledztwa dziennikarskiego okazały być więcej niż bulwersujące: Polkom "praca" dla arabskich biznesmenów sprawiała tak wielką radość, że postanowiły wciągnąć w to młode dziewczyny, które trudno byłoby podejrzewać o "bycie łatwą", zwłaszcza w stosunku do obcych kulturowo obcokrajowców.

"Wszystko działało jak korporacja. Wchodziłeś do niej jako dziwka (...) Ta sama dziwka potem dostawała szanse przyprowadzenia ładnych dziewczyn i dostawała 100 euro dziennie z wynagrodzenia dziewczyny, którą przyprowadziła. Jak przyprowadziła sporo dziewczyn, miała szanse zostać sutenerką" - twierdzi Piotr Krysiak, podkreślając jednocześnie, że główną osobą odpowiedzialną za sutenerstwo była niejaka Emilia P. - bizneswoman zajmująca się prowadzeniem firmy kredytowo-pożyczkowej. Kobiety wyjeżdżały do Emiratów Arabskich z własnej woli i nie były do niczego zmuszane - Krysiak przekonuje, że noc spędzona z arabskim możnowładcą należała do wyjątkowo opłacalnych. Jeden z prominentnych arabskich szejków był gotów płacić Polkom nawet tysiąc euro dziennie.

Warto zobaczyć również ten artykuł: Heca. Tusk żali się zagranicznym dziennikarzom i mówi, jak nazywają go Polacy

Co najgorsze, "rekrutowane" Polki według doniesień autora burzliwej publikacji prowadziły na co dzień całkiem normalne życie, nie wskazujące ani trochę na zajmowanie się luksusową prostytucją.

Top Videos of the Day

Wiele z nich posiada nadal mężów oraz dzieci, nierzadko w wieku szkolnym. Kto był wśród prostytutek uprawiających seks za pieniądze z bogatymi obywatelami Arabii Saudyjskiej? Krysiak co prawda ze względu na wymóg ochrony danych osobowych nie rzuca wprost nazwiskami, ale z subtelnością ciężarówki wjeżdżającej w szybę sklepu mówi o kobietach dobrze wykształconych po najlepszych krajowych uczelniach oraz uchodzących za przedstawicielki wielkomiejskiej inteligencji: "Była wśród nich, np. menadżer znanego banku. (…) Część z tych dziewczyn ukończyła studia i pracuje dzisiaj w firmach zajmujących się Public Relations czy marketingiem".

Inny ciekawy artykuł: Nie stójcie. Lepiej usiądźcie. 'Czy Gajewska już zwariowała do reszty'?

Krysiak idzie dalej i przywołuje też kobiety z polskiego showbiznesu. Laureatka konkursu Miss Polonia, uczestniczka flagowego show telewizji TVN Top Model, znana i lubiana piosenkarka, którą można często usłyszeć w największych stacjach radiowych. Nie brakuje także świeżych absolwentek szkół teatralnych i początkujących aktorek zarabiających na graniu w serialach telewizyjnych. To tylko niektóre z "artystek", które wybrały taki nietypowy sposób zarobku.

źródło: twitter.com, facebook.com, tysol.pl, Super Express, Wirtualna Polska

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.