WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

W najbliższy wtorek odbędą się ósme już uroczystości mające upamiętnić katastrofę prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku. W tragedii z 10 kwietnia 2010 zginęło 96 osób, w tym ówczesna para prezydencka. Osiem lat po nadal trwają spekulacje nad przyczyną upadku maszyny i wygląda też na to, że nie poznamy prawdy tak prędko, jak mogło to się jeszcze wydawać rok temu. Internauci tradycyjnie postanowili podzielić się swoimi dywagacjami i przypominają fragment audycji w stacji radiowej RMF FM. Do rozmowy Konrada Piaseckiego wraz z ówczesnym marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim doszło na kilka miesięcy przed feralnym lotem.

W opinii sporej części komentatorów wypowiedź Komorowskiego wskazuje na "cudowne" prorocze zdolności byłej głowy państwa. Jeszcze inni dociekliwi idą w swoich domysłach o krok dalej i doszukują się w słowach prezydenta czegoś więcej...

Komorowski: Przyjdą wybory prezydenckie, prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni.

Piasecki: Poczuł się Pan przez moment jak Nostradamus?

K: Nie pretenduję do roli wieszcza czy roli proroka.

Warto zobaczyć również ten artykuł: Nie uwierzycie, co tym razem palnęła rzeczniczka Nowoczesnej

Inny ciekawy materiał: Adam Andruszkiewicz w niecałe trzy minuty roznosi Święcickiego z PO

Temat Smoleńska nie służy sondażom

Już od ponad ośmiu lat nie ustają dyskusje nad tym, czy Lech Kaczyński zginął w wyniku zamachu lub nieszczęśliwego wypadku spowodowanego przez zwyczajny błąd człowieka lub maszyny.

Top Videos of the Day

Swego czasu pojawiła się cała masa teorii i hipotez lansowanych głównie przez Antoniego Macierewicza, jednak, jak pokazały późniejsze wydarzenia, żadna z nich nie przyczyniła się do wyjaśnienia skutków katastrofy i przybliżenia Polakom tego, co naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku. Prawo i Sprawiedliwość póki co wyraźnie dystansuje się od "kwestii smoleńskiej", wiedząc, że ponowne epatowanie tym tematem z pewnością nie przysłuży się debacie publicznej i nie wpłynie pozytywnie na sondaże. Krytycy rządu, i to nie tylko ci okupujący linie opozycji totalnej, twierdzą, iż katastrofa prezydenckiego Tupolewa była przez lata wykorzystywana przez PiS w celu kumulacji poparcia oraz stworzenia "oblężonej twierdzy". Jak pokazał rok 2015 i dwie pamiętne kampanie wyborcze, strategia ta okazała się trafić kulą w płot i poza wytworzeniem "żelaznego elektoratu" nie zdołała przekonać "elektoratu niezdecydowanego". Stąd też i dzisiaj obserwujemy stopniową centryzację PiS oraz powolne odchodzenie od Smoleńska.

źródło: twitter.com, youtube.com, RMF FM

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Bronisław Komorowski #Platforma Obywatelska #katastrofa smoleńska