WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

„Dzień bez wpadki, to dzień stracony” - z tego założenia zdają się wychodzić posłowie Nowoczesnej, a w szczególności znana przeciwniczka „dyktatury kobiet” Joanna Scheuring-Wielgus. Tym razem pani Joanna dała popis w programie telewizji Polsat, gdzie - chcąc zabłysnąć retorycznie - zacytowała znane powiedzonko.

Niestety, jak to często bywa w przypadku posłanki Scheuring-Wielgus, na dobrych chęciach się skończyło, bo parlamentarzystka wszystko pomieszała. Mina słuchającego jej wynurzeń Ryszarda Czarneckiego (Prawo i Sprawiedliwość) była bardzo wymowna. Europoseł Czarnecki chyba sam zwątpił, czy to wszystko dzieje się naprawdę, czy może jest w ukrytej kamerze.

‘Jesteśmy idiotkami’

Posłowie Nowoczesnej mają oczywiście wiele wad, ale nie sposób im odmówić pewnych zalet. Do tych ostatnich z pewnością należy niemal dziecięca szczerość, którą niedawno podpisała się posłanka Monika Rosa. Parlamentarzysta bardzo krytycznie wyraziła się o inteligencji swojej i innych uczestniczek tzw. „protestu kobiet”.

Rosa wyznała bowiem: „Po raz kolejny PiS chce nam chyba udowodnić, że jesteśmy idiotkami, a nimi jesteśmy”. Wprawdzie co do tego chyba nikt nie miał wątpliwości, ale bardzo dobrze, że posłanka Nowoczesnej sama o tym powiedziała. Pani Monice należą się więc brawa - nawet jeśli nie za inteligencję, to przynajmniej za samokrytycyzm i szczerość.

Dziecko z kąpielą w brzuchu

Ciekawe, czy pod deklaracją posłanki Rosy podpisałaby się jej partyjna koleżanka, Joanna Scheuring-Wielgus.

Top Videos of the Day

Słuchając wynurzeń pani Joanny trudno bowiem nie zadać sobie pytania, czy parlamentarzystka wie, co mówi, czy też mówi, co wie. A że wie niewiele - to niemal każda jej wypowiedź kończy się wybuchem chóralnego śmiechu słuchaczy.

Nie inaczej było w przypadku niedawnego występu w telewizji Polsat. Parlamentarzystka Nowoczesnej, dyskutując z europosłem Ryszardem Czarneckim z PiS, chciała zacytować znane powiedzenie, odnoszące się do imputowania komuś cudzych poglądów. Niestety, zamiast powiedzieć, że interlokutor „wciska jej dziecko w brzuch” wypaliła: „Proszę mi tutaj nie wyciskać dziecka z kąpielą do brzucha!”.

Dwa przysłowia (o wciskaniu dziecka w brzuch i wylewaniu go z kąpielą) ewidentnie zlały się "nowoczesnej" posłance w jedno, a efekt mogliśmy oglądać na ekranie.

To z pewnością nie ostatni taki popis w wykonaniu pani Joanny. Ciekawe, czym znowu zaskoczy nas parlamentarzystka.

źródło: twitter.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.