WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

W związku z niedawnym "czarnym protestem" internauci przypomnieli krótki fragment rozmowy feministki Kazimiery Szczuki z Tomaszem Terlikowskim. Na filmie widać, jak kończy się próba rzeczowej dyskusji ze zwolenniczkami aborcji.

Szczuka mało nie straciła uzębienia

Kwestia aborcji niezmiennie wzbudza w polskim społeczeństwie ogromne emocje. Nie ma chyba drugiej kwestii, która prowadziłaby do tak ostrych podziałów, jak właśnie kwestia przerywania ciąży. Efekt jest niestety taki, że - zamiast rzeczowej dyskusji, opartej na argumentach - mamy emocjonalny wrzask i "czarne marsze".

W trakcie owych demonstracji feministki (których większość, sądząc po zdjęciach, lata świetności ma już dawno za sobą i co jak co, ale ciąża na pewno im nie grozi) krzyczą, że są "wściekłe" i niosą transparenty, których motywem przewodnim są "macice".

Oczywiście w takich warunkach nie sposób prowadzić jakiejkolwiek rzeczowej rozmowy. Gorzej, że ta wiecowa atmosfera bardzo często przenosi się do studia telewizyjnego i tam również - zamiast dyskusji i argumentów - mamy pyskówki i wzajemnie połajanki.

Właśnie tak wyglądała rozmowa, między Tomaszem Terlikowskim, a feministką Kazimierą Szczuką. Przy okazji niedawnego "czarnego protestu" feministek internauci przypomnieli krótki fragment tego spotkania, który doskonale pokazuje, jak kończy się próba rzeczowej dyskusji ze zwolenniczkami aborcji. Gdy nie pomogły krzyki, Szczuka zwyczajnie uciekła przed Terlikowskim. Przy okazji mało nie wybiła sobie zębów.

Polecamy inne ciekawe nagranie: Mazurek przejechał walcem po Scheuring-Wielgus: 'Pani poseł, tu ziemia' [WIDEO]

Warto również obejrzeć to wideo: Petru odleciał: 'Tak jak dzisiaj minus trzy'. Oglądasz na własne ryzyko! [WIDEO]

Czarny protest feministek

23 marca br.

Top Videos of the Day

w Warszawie (i kilku innych miastach) odbył się tzw. "czarny protest" feministek. Jeden pochód przeszedł spod siedziby kurii metropolitalnej do ronda Dmowskiego, zaś druga manifestacja (rozpoczęta przed Sejmem) zakończyła się przed siedzibą PiS przy ul. Nowogrodzkiej. Uczestnicy protestowali przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Zdaniem warszawskiego ratusza w proteście w Warszawie wzięło udział ok. 55 tys. osób.

Warto przypomnieć, że zdaniem tego samego ratusza w manifestacji #KOD i opozycji totalnej w maju 2016 r. wzięło udział 240 tys. osób. Nawet skrajnie lewicowa "Gazeta Wyborcza" musiała przyznać, że to nieprawda (jej dziennikarze ręcznie liczyli uczestników) i przyznała, że w pochodzie kodziarzy szło ok. 60 tys. uczestników. Jeżeli i tym razem ratusz czterokrotnie zawyżył liczbę manifestantów, to należy szacować, iż realnie w marszu feministek wzięło udział niecałe 14 tys. osób.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#aborcja #Kazimiera Szczuka