WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński był jednym z gości programu Minęła Dwudziesta, emitowanego na antenie TVP Info. Tematem dyskusji były ostatnie, nacechowane antypolsko wypowiedzi Tomasza Lisa, Włodzimierza Cimoszewicza oraz Marcina Święcickiego. Tarczyński w dosyć mocnych słowach odniósł się do ich wypowiedzi. Stwierdził, że "zbiera się mu na mdłości" gdy słyszy słowa potomków komunistów.

"Ja cały czas powtarzam i jestem z tego dumny, że jestem wnukiem Żołnierza Wyklętego. Trzecim pokoleniem tych, którzy walczyli i z Niemcami, i z Sowietami. Jeżeli Święcicki, ostatni sekretarz PZPR-u wypowiada takie słowa, to zbiera mnie przepraszam, ale na mdłości.

Ponieważ ten człowiek nie ma moralnego mandatu, miał szansę siedzieć cicho. Jeżeli ten człowiek, który jest synem takiego bydlaka... komunistycznego, mówię o Cimoszewiczu, który zażyczył sobie, aby mieć swoją piwnicę, aby osobiście znęcać się nad Żołnierzami Wyklętymi, to Cimoszewicz nie ma prawa się wypowiadać".

Zobacz także ten materiał: Robert Biedroń przyznał nagrody swoim urzędnikom. Kwoty są... astronomiczne

Polecamy inny, ciekawy artykuł: Heca. Tusk żali się zagranicznym dziennikarzom i mówi, jak nazywają go Polacy

Głos opozycji głosem Niemiec?

Zdaniem obserwatorów, będących w kontrze do umiarkowanie patriotycznej retoryki obozu rządzącego, opozycja z braku wyrazistych pomysłów na swoją polityczną przyszłość coraz bardziej radykalizuje się i przechodzi na pozycje zarezerwowane dotychczas dla najbardziej marginalnej lewicy.

Top Videos of the Day

Komentatorzy zwracają uwagę na fakt, iż niektórzy dziennikarze oraz publicyści otwarcie sympatyzujący z Platformą Obywatelską, Nowoczesną czy Razem chętnie biją w swoich artykułach i publikacjach w polską rację stanu i nasze interesy.

Z pragmatycznego, czysto państwowego punktu widzenia, szkodzi to nie tylko wizerunkowi Polski w Europie i na świecie, ale też niesamowicie podważa fundamenty naszej państwowości i historii, co z kolei odbija się bezpośrednio na umowach biznesowych, respektowaniu naszego prawa i naszych argumentów w dyskusji międzynarodowej. Co więcej, przeciwnicy opozycji wielokrotnie zwracający uwagę na "pedagogikę wstydu", imputowanie Polakom antysemityzmu oraz wielu różnych "fobii" sugerują, iż jest to po prostu kolejny rodzaj wojny psychologicznej, toczonej w XXI wieku - wypowiedzianej Polsce przez dominujące w Europie Niemcy.

Media z niemieckim kapitałem, realizujące linię światopoglądową bijącą w polski światopogląd i polski styl życia - to już od wielu lat codzienność w naszej debacie publicznej.

Nie wydaje się jednak, by Prawo i Sprawiedliwość prędko napisało ustawę repolonizacyjną - najpewniej stanie się to dopiero po wyborach w 2019 roku i chwilowej "odwilży" w postaci gabinetu Mateusza Morawieckiego.

Przeciwnicy repolonizacji nieutożsamiający się z opozycją uważają, że po ustawie repolonizacyjnej możemy być pewni nasilenia się treści antypolskich - tak jak miało to miejsce na początku bieżącego roku po penalizacji zwrotu "polskie obozy śmierci".

źródło: twitter.com, facebook.com, youtube.com - kanał Masakracja, TVP Info - Minęła Dwudziesta

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.