WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Gościem programu "Kawa na Ławę", emitowanego rano na antenie TVN24, była między innymi przewodnicząca Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer. Tematem dyskusji okazały się być nastroje po ostatnim Czarnym Piątku oraz debata nad tym, czy człowiek przed urodzeniem jest człowiekiem, czy też nim nie jest. Szefowa .N w ciągu zaledwie trzydziestu sekund wypowiedziała bardzo kontrowersyjne słowa, sugerując zdaniem internautów, jakoby papież Jan Paweł II miał być "fundamentalistą", a człowiek zaczyna się dopiero po urodzeniu:

"Po pierwsze, nie zabija swoich dzieci, tylko przypomnę że to jest jedna z tych nomenklatur, które wprowadzają środowiska fundamentalistyczne - pojęcie dziecka poczętego.

Nie ma czegoś takiego. Nie ma takiego pojęcia. Jest zarodek, płód. Życie ludzkie jest w momencie w którym się dziecko urodzi".

Warto zobaczyć również ten artykuł: Prezentujemy nagranie z agresywną posłanką Wielgus nacierającą na policję

Inny ciekawy materiał: Andruszkiewicz idzie na wojnę z hejterami. Ujawnia, jakie dostaje pogróżki

Nowoczesnej nie pomoże już absolutnie nic

Tego typu konkluzje słyszalne były już rok temu, przy okazji utraty subwencji oraz wycieczki Petru na Maderę. Jednakże nic nie zwiastowało, by miało być jeszcze gorzej. Nowoczesna pod przewodnictwem Katarzyny Lubnauer, decydując się na bardzo bliski sojusz z Platformą Obywatelską pokazała jedynie, że rezygnuje ostatecznie z własnej autonomiczności oraz - zdawać by się wcześniej mogło - tożsamości światopoglądowej.

Top Videos of the Day

Wszystkie marzenia elektoratu Nowoczesnej o "nowej, lepszej Platformie" oraz o "platformie dla Platformy" można w tej chwili wrzucić do worka z pobożnymi życzeniami. Ostatnie sondaże nie nastrajają pozytywnie i w większości z nich partia, która w 2015 przedstawiana była jako mocny konkurent dla #PiS z czterdziestoprocentowym poparciem, nie wychodzi ponad próg wyborczy.

Wydaje się więc, że decyzja o zostaniu przybudówką PO była naturalnym taktycznym zagraniem, które pozwoli N dotrwać do zbliżających się wielkimi krokami wyborów parlamentarnych. W całej tej zawierusze nadal wielką niewiadomą jest przyszłość Planu Petru - niezarejestrowanego jeszcze stowarzyszenia, będącego swoistym krzykiem rozpaczy Ryszarda Petru, sfrustrowanego odsunięciem od władzy w stworzonej przez samego siebie partii.

Komentatorzy uważają, że polityk najlepsze czasy ma już za sobą, a skompromitowany nawet w oczach własnego elektoratu nie ma nawet co marzyć o zostaniu premierem.

źródło: twitter.com, TVN24

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #NowoczesnaPL