WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński w wywiadzie odniósł się do ostatniego "happeningu" muzyka metalowego, Adama "Nergala" Darskiego. Wokalista podczas transmisji na żywo w serwisie Facebook obraził chrześcijan, składając życzenia z okazji Dnia Kobiet ze sztucznym penisem i krzyżem w ręku. Nagranie spotkało się z olbrzymim entuzjazmem ludzi na co dzień tropiących faszyzm oraz wszelkie przejawy nienawiści skierowane wobec imigrantów lub Żydów. Nie zabrakło oczywiście głosów oburzenia, w tym płynących z samego obozu rządzącego:

"To, że Darski obraża chrześcijan, wynika z tego, że miłosierdzie chrześcijańskie jest elementem, który wyklucza odpowiedzialność i sprawiedliwość.

Bardzo grubo się myli. Odpowiedzialność, sprawiedliwość i miłosierdzie nie wykluczają się. Nie są oznaką słabości i stąd też mój wniosek do prokuratury o ukaranie. Mam nadzieję, że jeżeli sąd tak zdecyduje, to będzie to wyrok bezwzględnego więzienia, a nie zawieszenia, ponieważ jest to recydywa. W przypadku podarcia Biblii nic mu się nie stało, co jest dowodem na to, że reforma sądów jest potrzebna".

Tarczyński dodaje także bez ogródek: "Obiecałem ustawę anty fake newsową i słowa dotrzymam. W najbliższych dniach przedstawię ją marszałkowi".

Warto zobaczyć również ten artykuł: 'Na metr w głąb zaorał' - Internauci o dziennikarzu, który zagiął Siemoniaka

"

Inny ciekawy materiał: Jego też nazwą faszystą? Przeżył 3 obozy, a teraz przypomina coś, co ich zaboli

Lewicowa tolerancja represywna jako narzędzie terroru i kontroli

Wielu komentatorów zwraca uwagę na fakt, że w dyskursie, zwłaszcza tym zachodnim, którego reperkusje możemy zaobserwować także w Polsce, brakuje elementarnej symetrii.

Top Videos of the Day

O ile przejawy islamofobii, antysemityzmu, mizoginii są coraz częściej ścigane i nierzadko noszą znamiona "przestępstw nienawiści", tak bezpośrednie ataki na tradycyjny model rodziny, chrześcijaństwo i Kościół katolicki przebiegają bez echa, a niekiedy nawet... oficjalne organy państw wspólnie z największymi mediami zamiatają sprawę pod dywan lub egzekwują sprawiedliwość w sposób nieproporcjonalny, choćby w przypadku przywołanej wcześniej islamofobii. Jednocześnie progresywna lewica, określana w Internecie i coraz częściej poza nim "Social Justice Warriors" (pol. Bojownicy o sprawiedliwość społeczną) dopuszcza się ataków i otwartego, agresywnego negowania konserwatywnego sposobu bycia u wyborców partii prawicowych. Sympatycy Donalda Trumpa, Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz'15, francuskiego Frontu Narodowego, brytyjskiego UKIP czy włoskiej prawicowej Ligii Północnej, która w ostatnich wyborach odnotowała zaskakująco wysoki wynik, są osądzani od czci i wiary i nawet w mainstreamowych mediach imputuje się im faszyzm lub neonazizm, z czego ostatnie pojęcia są nad wyraz często używane zamiennie.

Obserwatorzy biją na alarm i zwracają uwagę, że lewica coraz częściej zapomina o elementarnych zasadach zdrowej debaty publicznej i chętnie zrównuje swoich przeciwników do jednego poziomu z marginalnymi ekstremistami. Jest to o tyle niebezpieczne, iż przedefiniowane pojęcia zaburzają relacje na linii między elektoratami i rozmywają terminy historyczne, doprowadzając do sytuacji, w których masowe zbrodnie przeciw ludzkości zostają postawione obok emocjonalnych komentarzy niezgodnych z lewicową wizją świata czy też zwykłego hejtu. Zauważona zostaje w tym wypadku analogia z "Rokiem 1984" George'a Orwella i innymi tekstami kultury odwołującymi się do totalitaryzmu i odebrania możliwości wyrażania własnych, choćby i politycznie niepoprawnych, obraźliwych opinii. Wolność słowa w tym przypadku kompletnie przestaje istnieć i zaczyna raczej przypominać jej karykaturę, i to w wydaniu jeszcze gorszym niż to znane ze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

źródło: twitter, youtube.com, kanał: Masakracja

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.