Witold Zembaczyński, wiceprzewodniczący Nowoczesnej i wschodząca gwiazda opozycji, zamieścił na Twitterze fragment artykułu z portalu money.pl, w którym pojawiła się informacja jakoby w minionym roku 255 więźniom pracującym w ramach nowego programu resocjalizującego nie udało się powrócić z pracy do zakładu karnego. Portal dodał także, że liczba ta jest większa o prawie sto w stosunku do roku 2016.

"Czy po ucieczce kolejnych dwóch osadzonych z oddziału półzamkniętego Polacy mogą już bezpiecznie wyjść z domu? Tak się kończy, gdy nadzorcy z #PiS pilnują obywateli, a nie więźniów" - zapytał szyderczo Zembaczyński.

"Ośle naleśnikowy.

Po pierwsze - już ich złapaliśmy - trzeba choć sprawdzić zanim się napisze. Po drugie - rok 2017 był pierwszym od czasu rządów PO - gdzie nikt nie uciekł. Za pana czasów w PO-było więcej ucieczek. Po trzecie weź podręcznik i zobacz czym różni się ucieczka od oddalenia" - odpowiedział natychmiast #Patryk Jaki, błyskawicznie wzbudzając entuzjazm, ale również oburzenie sporej części internautów nadal nieprzekonanej argumentacją wiceministra. Poniżej prezentujemy krótką i ostrą dyskusję obydwu polityków.

Warto zobaczyć również ten artykuł: Prezentujemy nagranie z agresywną posłanką Wielgus nacierającą na policję

Inny ciekawy materiał: Skandaliczny, wstrząsający antypolski program w rosyjskiej telewizji [wideo]

Patryk Jaki prezydentem Warszawy?

Coraz większymi krokami zbliżają się wybory samorządowe i batalia o prezydenturę w samej stolicy.

Top Videos of the Day

Skompromitowana i umoczona w aferę reprywatyzacyjną Hanna Gronkiewicz-Waltz zostanie zastąpiona przez Rafała Trzaskowskiego i to właśnie on zdaniem ekspertów ma największe szanse na pozostawienie bastionu Platformy Obywatelskiej nietkniętego przez obóz rządzący. "Żeby było tak jak było" - szyderczo komentują obserwatorzy i internauci tego nad wyraz niezbyt subtelnego zabiegu marketingowego. "Trzaskowski jako wieloletni protegowany Gronkiewicz-Waltz pozwoli na zatarcie patologii swojej poprzedniczki" - uważają komentatorzy i nie zostawiają suchej nitki na najnowszej roszadzie władz PO. Czy w takim układzie forsowany na prezydenta stolicy Patryk Jaki badający patologię reprywatyzacyjną będzie miał szansę na zwycięstwo w wyborczym starciu? Eksperci pozostają bezlitośni i uważają, że nawet pomimo starań wiceprzewodniczącego resortu sprawiedliwości najsilniejszy bastion "AntyPiSu" nadal nim pozostanie i wyborcy po raz kolejny dadzą kredyt zaufania Platformie Obywatelskiej, bez względu na ciągnącą się za nią jak kula u nogi aferą reprywatyzacyjną.

PiS ma jednak szanse w pozostałych miastach "Polski B", jak przyjęło się określać Polskę środkowo-wschodnią. Pomimo tego póki co nie wróży się sporego sukcesu partii rządzącej w starciu samorządowym, zważywszy na głębokie zakorzenienie "platformersów" i lewicy w największych ośrodkach miejskich i dosyć liberalny światopogląd większości ich obywateli. Inaczej będzie jednak przy okazji wyborów parlamentarnych, a tutaj partia Jarosława Kaczyńskiego nieustannie góruje we właściwie wszystkich sondażach i badaniach opinii publicznej. Wielką zagadką pozostają jednak wybory prezydenckie, które rozpalają wyobraźnię zarówno zwolenników, jak i przeciwników rządu upatrujących nadziei w powrocie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, mającego "zdetronizować" nadal cieszącego się ogromnym poparciem i zaufaniem społecznym Andrzeja Dudę. Eksperci sądzą jednak, że nawet zawiedziony obecną głową państwa mocno prawicowy elektorat wybierze "mniejsze zło" i ewentualny wynik Tuska będzie dużo niższy, niż życzyłaby sobie tego opozycja.

źródło: twitter.com, facebook.com, wprost.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #NowoczesnaPL