WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Poseł Platformy Obywatelskiej i były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak był gościem Piotra Goćka (Do Rzeczy) w programie pierwszym Polskiego Radia. Tematem rozmowy była między innymi ostatnia ustawa degradacyjna autorstwa Prawa i Sprawiedliwości uderzająca między innymi w Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Siemoniak sprzeciwiający się pośmiertnej degradacji komunistów przywołał przykład gorącego zwolennika wchodzącej ustawy Michała Jacha, będącego przed transformacją ustrojową w Ludowym Wojsku Polskim. Dziennikarz nie pozostał jednak dłużny i przywołał Iwonę Śledzińską-Katarasińską, partyjną koleżankę Siemoniaka, mającą za sobą epizod dziennikarski w latach realnego socjalizmu.

Warto zobaczyć również ten artykuł: Internauci podłożyli głos pod Stefana Niesiołowskiego. Nie zdołacie wytrzymać

Inny ciekawy materiał: 'Wrona orła nie pokona' - czyli jak szef MON zamknął usta wrzeszczącej opozycji

Platforma - Partia Krytyczna

Platforma Obywatelska, będąc od blisko trzech lat w pozycji uderzającego, do dzisiaj nie ma pomysłu ani umiejętności na dobry nokaut. Sytuacja wygląda wręcz tragikomicznie - PO zamiast ośmieszać rząd i prezentować alternatywę na ogół ośmiesza się sama, nie mogąc zerwać z przywarami i wadami obecnymi w tej formacji od 2007 roku, kiedy to większa część Polaków dała się nabrać na zapomniany już gdański liberalizm Donalda Tuska.

Top Videos of the Day

Partia Schetyny przyjęła na siebie rolę swoistego krytykanta, któremu nie podoba się dosłownie wszystko związane z obozem rządzącym, począwszy od decyzji o przywracaniu do łask Żołnierzy Niezłomnych oraz walki o prawdę, kto był prawdziwym sprawcą Holokaustu, po reformy gospodarcze i niechęć do przyjmowania imigrantów. O ile co do samych reform na polu gospodarki można mieć zastrzeżenia, a w działaniach rządu Morawieckiego nie widać odwagi charakterystycznej dla Zyty Gilowskiej, tak krytyka Platformy pozostałych decyzji rządu wydaje się nie na miejscu w sytuacji, w której Polaków całkiem poważnie obwinia się o budowę obozów koncentracyjnych i masową zagładę własnych obywateli żydowskiego pochodzenia. Ludzie niewróżący PO świetlanej przyszłości zgodnie przyznają, że tak zwana "pedagogika wstydu" nie jest kupowana przez wyborców, co najlepiej pokazały ostatnie sondaże, w których poparcie dla obozu rządzącego oscylowało wokół pięćdziesięciu procent.

źródło: twitter, profil: PikuśPol, Polskie Radio - Program Pierwszy

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.