WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Jednym z gości sobotniej (24.02) Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej był dawno niewidziany "Radek" Sikorski, były minister spraw zagranicznych w rządzie Donalda Tuska. Przemawiając do działaczy PO, Sikorski jak zwykle nie powiedział nic odkrywczego, za to skupił się na krytyce PiS. Nie obeszło się też bez docinków - w mniemaniu „Radka” chyba zabawnych - pod adresem Jarosława Kaczyńskiego.

Radosław Sikorski - dyplomata specjalnej troski

Radosław Sikorski znany jest z języka, którego nie powstydziłby się niejeden internetowy troll. Zaczęło się od tego, że "Radek" chciał "dorzynać watahę", za co Donald Tusk nagrodził go stołkiem ministra spraw zagranicznych w swoim rządzie.

Jako szef MSZ, Sikorski nie mógł się doczekać, kiedy wreszcie Niemcy przejmą kierownictwo w Europie, co zostało nazwane "hołdem berlińskim", a potem straszył Ukraińców protestujących na Majdanie, że jeżeli nie podpiszą porozumienia, to "wszyscy będą martwi".

Jednak te "dokonania" Radkowi najwyraźniej nie wystarczyły, więc zwyzywał Antoniego Macierewicza od świrów, a Beatę Szydło nazwał "wrednym babsztylem". To jasno pokazuje, że nawet kobiety nie są bezpieczne, gdy szaleje Radosław Sikorski – dyplomata specjalnej troski.

Popisy Sikorskiego na imprezie Platformy

Nie inaczej było podczas sobotniej Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. Jednym z mówców, którzy zabrali głos podczas imprezy PO był właśnie Radosław Sikorski. W trakcie swojego przemówienia Sikorski powtórnie nazwał Macierewicza "świrem", zaś Jarosława Kaczyńskiego - "dyktatorkiem".

Top Videos of the Day

Polecamy inne ciekawe wideo: Robert Mazurek robi mokrą plamę ze Schetyny. To trzeba zobaczyć! [WIDEO]

Warto również obejrzeć to nagranie: 'Chcą nas wydoić!' Dr Targalski o 'religii holocaustu' i Izraelu [WIDEO]

To pewna nowość, bo wcześniej "Radek" zwykł nazywać prezesa PiS "wrednym dziadygą". Sikorski odgrażał się, że będzie walczył o to, żeby zwyciężyła Polska "europejska, solidarna i wielkoduszna" (cokolwiek to znaczy). Co ciekawe, brutalny język Radosława Sikorskiego skrytykowała nawet Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej". Sikorski odparł, że określenie "dyktatorek" jest "pieszczotliwe".

Kaczyński o Sikorskim: 'To obłęd'

Jarosław Kaczyński odciął się Sikorskiemu, stwierdzając, że mamy tutaj do czynienia z czymś, co jeden z psychiatrów niezwykle trafnie nazwał "indukowanym obłędem". Chodzi o to, że ludzie czerpiący całą wiedzę o świecie z lewicowych mediów, takich jak "Gazeta Wyborcza" czy TVN, zaczynają brać sączącą się stamtąd propagandę za rzeczywistość.

W efekcie takie osoby zaczynają wierzyć, że żyją w kraju, w którym nie ma demokracji i panoszy się straszliwa "dyktatura". Osobom cierpiącym na indukowany obłęd mogą pomóc spacery na świeżym powietrzu i picie dużej ilości zimnej wody, co niniejszym zalecamy Radosławowi Sikorskiemu.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.