To oficjalny powód kłopotów mało znanej artystki, absolwentki Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie z roku 2012. Powszechnie uważa się, że prawdziwym źródłem kłopotów Klaudii Jachiry (także działaczki partii .Nowoczesna) są jej żarty i krytyka tak zwanej „dobrej zmiany” oraz kpiny z Prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego.

Dorwać aktorkę!

Jak przystało na absolwentkę wydziału lalkarskiego, Klaudia Jachira sporządziła kukłę prezesa partii rządzącej i z nią pojawiała się na demonstracjach, organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji - budząc powszechną wesołość i zainteresowanie innych uczestników manifestacji.

Mało tego, aktorka na kanale YouTube prezentowała realizowane przez siebie filmiki z udziałem rzeczonej kukły. Bynajmniej nie były to prace, stawiające dokonania obecnej władzy w pozytywnym świetle. Przeciwnie, dokonania tzw. „dobrej zmiany” i oficjalnej partyjno – rządowej propagandy poddawane w nich były demaskacji i wyszydzeniu.

To oczywiście nie mogło się podobać zwolennikom rządów Prawa i Sprawiedliwości, w tym także prorządowym mediom. To między innymi w nich Klaudia Jachira była hejtowana i odsądzana od czci i wiary.

Oliwy do ognia dolał filmik, w którym aktorka pojawia się na tle świątyni w Toruniu (w rękach miała kukłę prezesa i zwitek fałszywych pieniędzy) i krytykowała przekazywanie przez rządzących dużych kwot z budżetu państwa na przedsięwzięcia ojca Tadeusza Rydzyka.

Wówczas „przeciwko kampanii kłamstw i pomówień oraz kpieniu sobie z prezesa Jarosława Kaczyńskiego i okazywaniu braku szacunku wobec miejsc kultu" zaprotestował najbliższy współpracownik redemptorysty, o.

Top Videos of the Day

Jan Król. Z kolei znany działacz Komitetu Obrony przed Sektami, Ryszard Nowak, złożył doniesienie do prokuratury. Pisał w nim m.in.: "Nie może być tak, żeby wielcy Polacy, jak o. Tadeusz Rydzyk czy Jarosław Kaczyński, którzy nie tylko są wielkimi Polakami, ale i bardzo uczciwymi ludźmi, byli obrażani i wyszydzani".

Niestety, w prawie polskim nie ma póki co paragrafu, zabraniającego takich czynów. Trzeba było więc znaleźć na Jachirę inny „hak”.

Kto kukłą wojuje, za logo siedzieć będzie?

Dokonali tego śledczy z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą Komendy Rejonowej Policji w Warszawie. Dopatrzyli się oni, że Klaudia Jachira w nakręconych przed rokiem filmikach pojawia się jako reporterka telewizji publicznej.

Na mikrofonie trzymanym przez nią tkwiła kostka z logo TVP. I to pozwoliło śledczym na postawienie aktorce zarzutu z artykułu 116 prawa autorskiego, który mówi m.in. "Kto bez uprawnienia rozpowszechnia cudzy utwór (...), podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Owym „utworem” wykorzystanym bezprawnie przez satyryczkę okazało się logo telewizji kierowanej przez Jacka Kurskiego. W ubiegłym roku wezwano więc aktorkę na policję we Wrocławiu i przesłuchano w charakterze świadka.

27 lutego bieżącego roku Klaudia Jachira pojawi się w komendzie policji już jako podejrzana. Czy pójdzie siedzieć – pokażą z pewnością najbliższe miesiące.

źródło: Gazeta Wyborcza/Wrocław

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.