WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

20 grudnia 2017 r. Komisja Europejska zdecydowała o zastosowaniu wobec Polski art. 7 TUE, dającego możliwość nałożenia sankcji na państwo członkowskie. Jest to sytuacja bez precedensu, bowiem nigdy dotąd nie sięgano po ten instrument, nazywany czasami "opcją atomową". Pretekstem do takiego potraktowania naszego kraju stały się reformy sądownictwa, które przeprowadza rząd Zjednoczonej Prawicy. Zmiany w obszarze władzy sądowniczej są bardzo nie w smak europejskim biurokratom, którzy najwyraźniej chcieliby, żeby pozostało tak, jak jest.

KE nie chce reformy sądownictwa w Polsce

Komisja Europejska podjęła 20 grudnia 2017 r.

decyzję o wysłaniu do państw członkowskich wniosku o "stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce".

Zmiany dotyczące władzy sądowniczej mają na celu naprawienie trapiących ten obszar patologii, będących między innymi efektem tego, że po 1989 r. sędziowie nie przeszli dekomunizacji i lustracji. Zamknęli się we własnym kręgu i zaczęli uważać siebie za "nadzwyczajną kastę", której wszystko wolno. Przyniosło to niepowetowane szkody całemu państwu. Nie przypadkiem przecież powtarzamy za Andrzejem Fryczem Modrzewskim, że "sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej". Niesprawiedliwe wyroki, których przez ostatnie trzy dekady nie brakowało, podważają zaufanie obywateli do własnego państwa i w efekcie je osłabiają.

Jednak reformy przeprowadzone przez rząd Prawa i Sprawiedliwości bardzo nie podobają się unijnym biurokratom.

Top Videos of the Day

Zdaniem Fransa Timmermansa, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, sprawiają one, że "cała struktura sądownictwa w Polsce jest naruszona". Timmermans powoływał się na ekspertyzy prawne KE oraz na negatywne opinie Komisji Weneckiej.

Patryk Jaki skrytykował decyzję KE

Do decyzji Komisji Europejskiej odniósł się wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który ostro skrytykował postępowanie unijnych biurokratów.

Polecamy inne ciekawe nagranie: Tak kompromituje się 'Maria' Juncker! Zobacz, zanim znowu usuną [WIDEO]

Warto również obejrzeć to wideo: 'Gruby Chińczyk' vs. 'Rumun'. Zobacz, jak Petru żre się z Lubnauer [WIDEO]

Jaki stwierdził, że zastrzeżenia względem reformy sądów są tylko pretekstem do wtrącania się Brukseli w polskie sprawy. Prawdziwym powodem jest to, że obecnie Polską rządzi ugrupowanie niemiłe brukselskim elitom, tak więc decyzja Komisji Europejskiej ma charakter stricte polityczny. Zdaniem wiceministra, gdyby rządziła Platforma Obywatelska, a premierem był Donald Tusk lub Grzegorz Schetyna, to o żadnej "kontroli praworządności" nie byłoby mowy.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.