WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Czy jest możliwe, żeby w państwie, które mieni się demokratycznym i praworządnym dzieci były w majestacie prawa oddawane pod opiekę pedofilom? Wprawdzie normalnemu człowiekowi nie mieści się to w głowie, ale odpowiedź na to pytanie brzmi: jak najbardziej! Takie sytuacje miały miejsce za naszą zachodnią granicą, a procederu tego dopuszczali się... funkcjonariusze niemieckiego państwa!

Warto o tym pamiętać, zwłaszcza że to właśnie Niemcy są najbardziej "zaniepokojone" sytuacją w Polsce i naciskają na to, by poddać nasz kraj unijnej procedurze kontroli praworządności. Dobrze by było, by nasi zachodni sąsiedzi najpierw sprawdzili, co wyprawiają ich urzędnicy, a dopiero potem pouczali innych.

Skandaliczne praktyki Jugendamtu

Tygodnik "Der Spiegel" opisywał historię dwóch chłopców (obecnie już dorosłych mężczyzn), którzy przez lata byli wykorzystywani seksualnie przez ich prawnego opiekuna, wyznaczonego przez berliński Jugendamt (Urząd ds. Dzieci i Młodzieży). Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa urząd wiedział o pedofilskich skłonnościach mężczyzny, jednak przez lata nie reagował.

Opisany przez „Spiegla” dramat chłopców rozegrał się w latach 90., ale jego korzenie tkwią w rewolucji seksualnej końca lat 60., kiedy niektóre środowiska w Niemczech zaczęły twierdzić, że pedofilia nie jest zła. Jednym ze zwolenników tej tezy był niejaki Helmut Kentler - profesor specjalizujący się w pedagogice socjalnej.

Po przenosinach z Hanoweru do Berlina Kentler przekonał ówczesne władze miasta do swoich poglądów.

Top Videos of the Day

W efekcie rozpoczęto eksperymentalny "projekt" i dzieci z domów dziecka oddawano także osobom o skłonnościach pedofilskich. Dla Kentlera było całkowicie jasne, że "opiekunowie", których był doradcą, utrzymywali ze swymi małoletnimi podopiecznymi kontakty seksualne.

Sprawę ujawniono już w 2013 roku, zaś trzy lata później władze Berlina zleciły opracowanie raportu, mającego wyjaśnić tę historię. Nadal jednak nie ma odpowiedzi na najważniejsze pytania: ile dzieci zostało oddanych pod opiekę pedofilom i kiedy zakończono skandaliczny proceder.

Niemcy odbierają dzieci Polakom

Sprawa bulwersuje tym bardziej, że co pewien czas słychać o skandalicznych praktykach niemieckich urzędników, odbierających dzieci Polakom zamieszkałym w RFN. Przed trzema miesiącami media poinformowały o dramacie zamieszkałych w Hamburgu państwa Kwiatkowskich.

Polecamy inne ciekawe nagranie: Tak kompromituje się 'Maria' Juncker! Zobacz, zanim znowu usuną [WIDEO]

Warto również obejrzeć to wideo: 'Gruby Chińczyk' vs. 'Rumun'. Zobacz, jak Petru żre się z Lubnauer [WIDEO]

Do ich mieszkania wtargnęły w nocy dwie urzędniczki Jugendamtu, poturbowały babcię i wyrwały z jej rąk 10-miesięczną dziewczynkę.

Rodzice akurat przebywali w szpitalu, bo matka dziewczynki wcześniej zasłabła.

W tym kontekście nie sposób nie zadać pytania, czy i ilu małych Polaków padło ofiarą urzędniczego "eksperymentu" i zostało oddanych niemieckim pedofilom.

źródło: twitter.com, wprost.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.