2

WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ!

Dużo dzieje się obecnie w politycznym świecie. Wszystko za sprawą kontrowersyjnych planów rządu Prawa i Sprawiedliwości odnośnie zreformowania sądownictwa w Polsce. Dziś po raz kolejny doszło do poważnego starcia z opozycją.

Warto również zobaczyć to wideo: Berlin: Awantura z imigrantami. Polak ostro: Do nas nie przyjedziecie! [WIDEO]

Inne ciekawe nagranie: Muzułmanin prowokował ludzi w metrze. Nagle trafił na żołnierza Marines [WIDEO]

Daremne działania opozycji

Już od samego rana opozycja próbowała zakłócić obrady Sejmu.

Jako pierwsza zaczęła Nowoczesna, domagając się wprowadzenia przerwy oraz ponownego zwołania komisji sprawiedliwości. Co więcej, na mównicę próbował wtargnąć Krzysztof Mieszkowski z wyżej wspomnianej partii. Podbiegł do prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego, trzymając ręce wysoko w górze. Przez chwilę wydawało się, że dojdzie do fizycznego starcia, jednak ostatecznie skończyło się wyłącznie na ostrej wymianie zdań.

Posła Mieszkowskiego należało jednak wykluczyć z obrad. Taką decyzję podjął prowadzący obrady Wicemarszałek Terlecki. To tylko spotęgowało oburzenie opozycji. W dodatku Mieszkowski wszedł na mównicę sejmową i nie zamierzał jej opuścić. Ustąpił dopiero po dłuższej chwili.

Nowoczesna znów chce przerwy

Na początku rządów Prawa i Sprawiedliwości Nowoczesna niechlubnie zasłynęła z tego, że jej posłowie najczęściej wnioskują o przerwy.

Top Videos of the Day

Dziś również politycy tej partii domagali się przerwania obrad Sejmu i ponownego zwołania komisji sprawiedliwości. Powód? Nowoczesna uznała, że złamano procedury legislacyjne podczas rozpatrywania poprawek do projektu PiS o Sądzie Najwyższym.

Joachim Brudziński z partii rządzącej zgłosił jednak wniosek o przejście do porządku dziennego obrad. Został poparty większością 238 posłów (przeciw było 172, wstrzymało się 12). Tak więc obrady w dalszym ciągu były kontynuowane.

Z całą pewnością sejmowe awantury nie dobiegły jeszcze końca. Możemy zapewne spodziewać się kolejnych starć w ciągu nie tyle najbliższych dni, co po prostu godzin. Nie ma się jednak absolutnie czemu dziwić. Ustawa od samego początku wywołała olbrzymie dyskusje. Nawet wiele osób obeznanych w prawie zastanawia się nad słusznością przeprowadzanych reform.

źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.