Wyrzezanie polega na usunięciu u kobiety części lub całości zewnętrznych narządów płciowych. W przypadku obrzezania faraońskiego usuwa się wszystko, a ranę bardzo ciasno zszywa, pozostawiając jedynie niewielką dziurkę, która ma stanowić ujście dla moczu i krwi menstruacyjnej. Te, które przeżyły zabieg i proces gojenia się rany, do końca życia borykają się z problemami zdrowotnymi. Krew i mocz, które zalegają w organizmie mając zbyt małą drogę ujścia gniją i prowadzą do zakażeń. Ofiara takiego zabiegu, w trakcie stosunku, odczuwa ogromny ból.

Religia czy kultura?

Wiele osób rozpowszechnia opinię, że obrzezanie kobiet jest praktyką muzułmańską.

Nic bardziej mylnego. Okaleczenie dziewczynek ma zagwarantować utrzymanie czystości aż do ślubu i wierność małżeńską. Islam nie nakazuje obrzezania dziewcząt, a obrzezanie chłopców jedynie zaleca. Wyrzezanie nie jest wymogiem żadnej religii. To zwyczaj, który przetrwał do dzisiaj i jest praktykowany przez mieszkańców konkretnych regionów, bez względu na ich wyznanie. Obarczanie islamu tym problemem może mieć związek z faktem, że w miejscach gdzie ten zwyczaj jest praktykowany główna religią jest właśnie islam.

Co z Polską?

Wyrzezanie rozpowszechnia się niczym choroba. Za sprawą imigrantów jest coraz częściej praktykowane w Europie. Z tym problemem między innymi boryka się Francja. W krajach wysokorozwiniętych obrzezanie kobiet jest prawnie zakazane. Mimo to dokonuje się ich nie legalnie, traktując jako dziedzictwo kulturowe.

Top Videos of the Day

Jeśli w Polsce, na skutek napływu imigrantów, miałoby dojść do obrzezania dziewczynek, to również miało by to miejsce w podziemiu.

Wystarczy spojrzeć na Kodeks Karny. Art. 156 odnosi się do zeszpecenia i zniekształcenia ciała, ale może nie mieć zastosowania w tym przypadku, ponieważ blizna, musi wywoływać wstręt nie tylko osoby pokrzywdzonej, ale też otoczenia. Zgodnie z Art. 157 by pociągnąć do odpowiedzialności sprawcę naruszenia czynności narządu ciała potrzebny jest wniosek poszkodowanego, jeśli jest on osobą najbliższą. Ofiary się boją i rzadko mówią o swojej traumie. Nie znaczy to jednak, że rodzice są całkowicie bezkarni w sytuacji okaleczenia swojego dziecka.

Art. 207. § 1. Kto znęca się fizycznie (...) nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim (...) podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Artykuł ten daje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności oprawców nawet jeśli nie są spokrewnieni z ofiarą, a sama ofiara jest pełnoletnia.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Wyrzezanie jest szczególnym okrucieństwem. Powoduje ogromny ból w trakcie samego zabiegu, a jego skutki towarzyszą kobiecie do końca życia. Jeśli okaleczona kobieta zechce popełnić samobójstwo zastosowanie ma kolejny paragraf z art. 207.

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

W przypadku śmierci kobiety na skutek zabiegu, mamy do czynienia z nieumyślnym spowodowaniem śmierci (Art. 155 kk), które podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Nie jest tak, że w świetle polskiego prawa można bezkarnie obrzezać dziewczynki. Art. 56 Konstytucji nie ma tutaj żadnego zastosowania, ponieważ wyrzezanie nie stanowi obrzędu religijnego.

źródło: obrzezanie.pl, wikipedia.pl, Kodeks Karny #religia #prawa człowieka #tradycja