Znawcy tematu wymieniają kilka czynników, które gwarantują spore zainteresowanie ze strony komarów. Wskazują na grupę krwi (podobno uwielbiają grupę 0), picie piwa, ciążę, pot, atrakcyjny dla owadów garnitur bakterii, niektóre kolory odzieży a nawet predyspozycje genetyczne. Prawda jest jednak taka, że owady te wabi wytwarzany na powierzchni ludzkiej skóry oktanol.

Komarami żywią się ptaki i ryby oraz niektóre drapieżne owady, dlatego nie powinniśmy dążyć do ich całkowitej eliminacji, zwłaszcza że nie wszystkie gatunki komara są krwiopijcami. U pozostałych - krew potrzebna jest tylko samicom, bo bez niej komarzyca nie wytworzy jaj. Samców kompletnie nasza krew nie interesuje, one żywią się nektarem kwiatowym.

Gdy swędzi, piecze i boli

Komarzyca wkłuwając się w naszą skórę, przebija się do naczynia włosowatego i wpuszcza porcję śliny. Jej zadaniem jest chwilowe znieczulenie oraz zahamowanie procesu krzepnięcia krwi. To właśnie enzym zapobiegający krzepnięciu krwi stanowi bezpośrednią przyczynę powstawania charakterystycznych bąbli - obrzęku, pieczenia, swędzenia i bólu. Żądło komarzycy ma dwa otwory, przy czym jeden służy do wpuszczenia śliny, a drugi do pobrania porcji naszej krwi. 

Nie ma potrzeby męczyć się z bąblami aż do ich samoistnego zaniku. Z powodzeniem przyśpieszymy gojenie oraz zlikwidujemy świąd i ból, stosując całkowicie naturalne produkty. Bąble po ukąszeniach skutecznie i szybko leczy przykładanie papki ze startego surowego ziemniaka. Można zastosować plasterek ziemniaka lub zgniecione liście tej rośliny. Dla złagodzenia objawów wystarczy posmarować miejsce ukąszenia zwykłą, miętową pastą do zębów. Wprawdzie ziemniak jest najbardziej skuteczny, ale jeśli nie ma go pod ręką, to w domowych szafkach i spiżarniach z pewnością znajdziemy choćby liść kapusty, plaster cytryny, cebulę, zielony ogórek, ocet czy natkę pietruszki.

Stać się niewidzialnym

Bawiąc w lesie, na łąkach i nad jeziorami prędzej czy później zaczynamy marzyć o tym, aby “nie istnieć” dla komarów. Zakupione w aptekach i drogeriach preparaty odstraszające komary można z powodzeniem zastąpić domowymi wyrobami z ziół. Najbardziej dostępną rośliną odstraszającą komary jest bodziszek, czyli geranium. Komary unikają też bazylii i lawendy. Do smarowania ciała “przeciw komarom” warto sporządzić świeży napar, olej albo nawet maść z tych roślin. Można się też po prostu wysmarować zebranym, lekko zgniecionym zielem. Przed snem warto polecić letnią kąpiel z dodatkiem mocnego naparu z geranium, lawendy lub bazylii.

Polecamy też własnoręcznie przyrządzony tonik z bazylii, a zależnie od upodobań i fantazji - bazylię możemy zmieszać w dowolnych proporcjach z geranium i lawendą. Komary nas nie będą kąsały, skóra zyska niepowtarzalny, uwodzicielski zapach i przy okazji nabierze młodzieńczego wyglądu.

  • ⅓ szklanki świeżych, rozdrobnionych listków i/lub kwiatów zalewamy przegotowaną, ciepłą (ale nie wrzącą i gorącą) wodą do pełna, a następnie pozostawiamy pod przykryciem w ciemnym miejscu na 12 godzin. Tonik zlewamy do zakręcanej butelki, którą wstawiamy do szafki bez dostępu światła słonecznego i wysokiej temperatury.

Dom bez komarów

Dla pozbycia się nieproszonych gości wystarczy doniczkowa uprawa geranium i bazylii, ale w pozostałych pomieszczeniach przyda się napar z geranium, lawendy lub bazylii. Łyżkę suszonego ziela trzeba zalać szklanką wrzątku i pozostawić pod przykryciem do ostudzenia, a następnie przecedzić.

  • przelej napar do buteleczki z rozpylaczem i zastosuj jak odświeżacz powietrza; można spryskać firanki, zasłonki a nawet tapicerowane meble;
  • umieść mocny napar w wąskich szklaneczkach, kieliszkach lub buteleczkach, wstaw do płynu po kilka patyczków do szaszłyków (będą długo odprowadzały zapach);
  • na spodek połóż niewielką gąbkę, nalej sporą porcję mocnego naparu i umieść naczynie na szafie.

Źródła: wpolityce.pl, wymarzonyogrod.pl, poradnikzdrowie.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#wakacje #leczenie #medycyna naturalna