Motylki Ana, ruch Pro-Ana - to nieformalna społeczność osób, stosujących drakońskie diety lub całkowicie unikających jedzenia w celu osiągnięcia wymarzonej wagi. Często ich celem jest waga 30-35 kg. Znaczna część Motylków to osoby nieletnie, trzynasto-piętnastolatki. Mówią, że głód jest ich najlepszym przyjacielem, a jedzenie - słabością, którą muszą pokonać. Wymieniają się poradami - jak udawać, że się coś zjadło lub jakie stosować ćwiczenia, aby przyspieszyć chudnięcie. Uważają, że widoczny biust i pupa oraz brzuch wystający poza kości miednicy są czymś obrzydliwym. To zadziwiające, ale wśród chudzielców z wyboru są również chłopcy. Motylki w mig rozpoznają się na ulicy, niezależnie od etapu chudnięcia, na jakim się znajdują. Wystarczy jeden rzut oka na bransoletkę. Czerwona bransoletka oznacza anoreksję, fioletowa - bulimię. 

Szkodliwy dekalog

Pro-Ana propaguje szkodliwe hasła, powodujące poczucie winy z powodu przyjmowania pokarmu. Każdy posiłek niewynikający z narzuconej sobie diety, powinien zmusić Motylka do ukarania siebie za słabość. Motylki uważają, że panowanie nad jedzeniem i wagą to wyraz silnej woli i kontrolowania swojego życia, co z kolei daje poczucie uporządkowania, fałszywy komfort i przyjemność. Nagrodą jest osiągnięcie celu, czyli bycie chudym. Ale anoreksja na tym się nie kończy. Wychudzone dziewczęta i chłopcy poświęcają każdy dzień na utrzymanie osiągniętej wagi. Stąd wpisy w blogach, pełne nienawiści wobec rodziców, lekarzy i terapeutów, którzy wszelkimi sposobami starają się nakłonić lub zmusić doskonale chude osoby do przybierania na wadze.

Sposoby na oszukanie rodziców czyli na co zwrócić uwagę

Anorektycy zmieniają swój sposób odżywiania na rzekomo zdrowszy, na co potrafią przytoczyć wiele naukowych dowodów. Piją duże ilości wody - mówią, że przecież trzeba wypijać przynajmniej 1,5-2 litrów wody dziennie. Jednak według Motylków, woda zajmuje całą podstawę piramidy żywieniowej. Na kolejnych piętrach znajdziecie pigułki odchudzające i napoje dietetyczne (w tym herbatki ziołowe) oraz papierosy i kawę. Dopiero na szczycie piramidy swoje miejsce ma jedzenie. Nie byle jakie jedzenie, lecz dostosowane do drakońskiej diety. Jedna z zasad mówi, że można jeść dowolną ilość owoców i warzyw - bez dodatku cukru i soli. Zdrowe? Zdrowe, a jakże. Niestety wartość kaloryczna wszystkich posiłków osiąga najwyżej 300-700 kcal na dobę. W przypadkach ekstremalnych, dzienne racje żywnościowe zawierają się w 50 kcal. Motylki prowadzą dokładne zapiski kaloryczności przyjmowanych posiłków.

Motylki mają też swoje sposoby na oszukanie głodu. Długo żują niewielkie kawałki jedzenia, zapychają żołądek przed posiłkiem przez zjedzenie owocu lub wypicie dużej ilości wody, jedzą z małych talerzyków i miseczek - często wybierają naczynia w kolorze czarnym lub fioletowym, rzekomo zmniejszającym łaknienie. Nigdy nie sięgają po dokładkę wcześniej, niż po kilkunastu minutach od zakończenia posiłku. Nie jedzą po wyznaczonej sobie godzinie, np. po 16,00. W razie silnego uczucia głodu, ratują się snem.

Sport to nie zawsze zdrowie

Córka lub syn zaczęli niespodziewanie zdrowo się odżywiać, przeszli na wegetarianizm lub weganizm, zalewają żołądek wodą i ziółkami, chudną w oczach, a do tego z nieruchawych przemienili się w tytanów sportu? Czas na interwencję. Nie dajcie się zwieść pozorom, bo nie każdy Motylek uprawia forsowne ćwiczenia lub biega. Jednak jeśli pociecha potrafi wyrecytować, ile kalorii traci podczas wybranej dowolnej aktywności - wiedzcie, że to ostatni dzwonek.

Gdzie szukać pomocy?

Motylki doskonale zdają sobie sprawę ze swoich problemów z jedzeniem, ale na pewno wszystkiemu zaprzeczą i przytoczą miliony dowodów na przewrażliwienie otoczenia. Będą się obrażać, zagrożą ucieczką z domu. Nakłanianie do jedzenia i stosowanie kar niestety nie jest dobrym rozwiązaniem. Trzeba przekonać Motylka, że jest kochany i doprowadzić do wspólnej wizyty u lekarza.

Źódła: be-skinny-pro-ana.blogspot.com, centrumzaburzenodzywiania.pl #odchudzanie