Ogromna popularność cyfrowej komunikacji spowodowała wzrost liczby ludzi aspołecznych, domatorów, tłumaczących swoje zachowania introwertyzmem. Świat internetu jest na tyle rozwinięty, że ograniczenie kontaktu z drugim człowiekiem do absolutnego minimum nie jest już nawet trudne.

Czasem jednak chęć totalnego odizolowania się od świata zewnętrznego może być sygnałem poważnego zaburzenia psychicznego, jakim jest fobia społeczna (ang. social anxiety) – bardzo często występującego, jednak wciąż słabo rozumianego poza środowiskiem naukowym.

Fobia społeczna - kogo dotyczy?

Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Mamy silne, pierwotne pragnienie bycia częścią grupy i bycia przez nią akceptowanym. Lęk społeczny powodowany jest poprzez bardzo silną obawę o nieuzyskanie tej akceptacji i to zupełnie normalne. We wczesnym okresie życia lęk ten występuje u każdego prawidłowo rozwijającego się dziecka, wraz z lękiem separacyjnym i obawą przed nieznajomymi. W późniejszych etapach życia wciąż czujemy się czasem niezręcznie w nowym dla nas otoczeniu społecznym. Problem pojawia się, gdy chwilową niezręczność zastępuje paraliżujący strach. Niektóre osoby dotknięte tym problemem są w stanie normalnie funkcjonować w życiu codziennym, jednak spotykanie nowych ludzi czy publiczne wypowiedzi sprawiają im tyle obaw i stresu, że muszą zasięgnąć pomocy psychoterapeuty. Jest także druga grupa, która radzi sobie ze stresującymi sytuacjami, zaszywając się w domu. Należy pamiętać, że przeważnie osoby te pragną barwnego życia społecznego, lęk jest jednak silniejszy. Wielu wspomaga się używkami, w większości przypadków wybór pada na alkohol.

Najczęściej pacjenci skarżą się na napady paniki i napady lęku. Na przykład, gdy muszą stanąć naprzeciwko grupy, odbiera im głos lub po prostu uciekają. Co najgorsze, ludzie ci tracą szansę na pełne wykorzystanie swoich możliwości czy zwyczajne doświadczanie życia w taki sposób, w jaki naprawdę tego pragną. Osoby te mogą nigdy nie wziąć ślubu, bo będą bały się wesela, czy nawet nigdy nie poznać swojej drugiej połówki z powodu strachu przed odrzuceniem.

Jak leczyć fobię społeczną?

Pierwszą i najważniejszą rzeczą, jaką musi zrobić człowiek borykający się z jakimkolwiek lękiem, jest stawienie mu czoła. Jedną z najbardziej skutecznych metod leczenia jest niefarmakologiczna terapia poznawczo-behawioralna, dająca na dłuższą metę znacznie lepsze efekty niż terapia farmakologiczna. Pierwszym etapem jest rozpoznanie, co te osoby myślą w określonych sytuacjach, wywołujących w nich lęk, co jest „pożywką” dla fobii. Następnie stopniowo zostają one uświadamiane o źródle problemu. Bogatsze o tę wiedzę przez dłuższy czas są wystawiane na stresujące sytuacje, co sprawia, że w końcu uświadamiają sobie, iż nie ma się czego bać. Na początku są to przemowy przed grupą ludzi, następnie, zależnie od przypadku, zajęcia „w terenie”, gdzie pacjenci muszą stawić czoła swoim lękom „tu i teraz”. Na przykład, jeśli ktoś aż tak obawia się odrzucenia, że nigdy nie był na randce, musi wejść do najbliższego pubu i zapytać każdą z kobiet przy barze o numer. Naturalnie, zostanie wiele razy odrzucony, i to jest celem całego zabiegu. Jeśli boisz się negatywnej oceny drugiej osoby, spraw, żeby negatywnie cię oceniła. Wejdź do kawiarni, rozlej zamówioną kawę i zamów kolejną. W zatłoczonej księgarni głośno zapytaj o książkę z pozycjami miłosnymi kamasutry.

Postawienie się w sytuacji, która zmusza nas do przezwyciężenia swego lęku, to zdecydowanie najbardziej skuteczny sposób na poradzenie sobie z jakimkolwiek borykającym nas strachem. Nie pozwólmy, by często nieracjonalna emocja kierowała naszym życiem, dopiero pokonując strach, mamy pełną kontrolę nad swoim życiem i możemy w pełni wykorzystać nasz potencjał, czerpiąc zarazem z życia wszystko co najlepsze.

Źródło: rcpsych.ac.uk

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #badania #psychologia