Niepewny los marihuany na świecie rodzi pytanie, czego tak naprawdę boją się koncerny farmaceutyczne i komu na rękę jest penalizacja naturalnej rośliny, która od tysięcy lat nie spowodowała upadku cywilizacji?

Super zioło do którego przylgnęła zła sława narkotyku

W debacie o marihuanie dominują głównie powielane mity oraz emocje, a brak jest w niej naukowych i historycznych faktów.

W 1960 roku ukazał się pierwszy poważny artykuł będący przeglądem zastosowania marihuany w historii ludzkości. Autorem byli dr J. Kabelik oraz dr F. Santavy, uczeni z Uniwersytetu Palacky w Czechach. Najważniejszym efektem tego przeglądu było stwierdzenie, że roślina ta w większości stosowana była jako antybiotyk oraz środek przeciwbólowy, natomiast psychotropowe zastosowanie ograniczało się tylko do pewnego krótkiego czasu oraz wybranych kultur w historii. (Zapisy takie można znaleźć m.in. w tzw. Ebers Papyrus z 1550 roku p.n.e.). Współcześnie także wiele plemion afrykańskich stosuje ją jako naturalny lek. 

W 1851 w USA roku marihuana została dopisana do medycznej encyklopedii leków pod nazwą  "Pharmacopeia", a usunięta z niej w 1942, co zbiegło się z upowszechnieniem penicyliny jako syntetycznego antybiotyku. Od tego czasu zapomniano o jej prawdziwym zastosowaniu, a samo używanie stało się nielegalne i kojarzyło się głównie z narkotycznymi odlotami.

Niewinna roślina przegoniła dokonania współczesnej farmacji 

Na pomoc w ratowaniu honoru marihuany przyszedł rozwój współczesnej nauki, zwłaszcza kiedy świat dowiedział się, że syntetyczne antybiotyki podlegają konkurencji i specjalizacji wirusów i bakterii, które mają zwalczać. W skrócie - wirusy stają się coraz odporniejsze na działanie sztucznych antybiotyków w procesie ewolucyjnym. Najbardziej znane dokonania z tego zakresu prowadzi m.in. dr. Keiji Fukuda specjalista ze Światowej Organizacji Zdrowia, nazywając to medyczne zjawisko "erą post antybiotykową", a nowe bakterie i wirusy "super zarazkami".

W 2008 roku przełomem okazały się w tym zakresie badania profesora Giovanni Appendino oraz profesora Simona Gibbonsa z Uniwersytetu College London Pharmacy w Wielkiej Brytanii, w zakresie gronkowca złocistego, największego problemu i pogromcy w szpitalach (z ang. MRSA - Methicillin-resistant Staphylococcus aureus - gronkowiec złocisty oporny na metycylinę). Naukowcy odkryli, że aktywne składniki marihuany - kanabinoidy, mają potężną zdolność zwalczania różnych odmian tego super wirusa. W ich składzie odkryto białka, które nieustannie zwiększają swoją skuteczność wraz z doskonaleniem i adaptacją wirusów. Dodatkowo badania potwierdziły ich działanie przeciw rakowe, antyoksydacyjne oraz antyseptyczne. A co najważniejsze, nazwano ją najbardziej skutecznym antybiotykiem dotychczas odkrytym przez naukę.

Obiecujące badania skuteczności kanabinoidów dotyczą także zwalczania innej "super bakterii", znanej u nas pod nazwą boreliozy (Borrelia burgdorferi), przenoszonej przez kleszcze, która sieje spustoszenie w zarażonym organizmie i jest bardzo trudna zarówno w wykryciu i leczeniu, a w zaawansowanym stadium prowadzi do poważnych chorób neurologicznych, a nawet śmierci. #nauka wciąż odkrywa nowe tajemnice natury, a antybiotyki odkryte w marihuanie dają nadzieję na przyszłość wszystkim, którzy zmagają się z tego typu chorobami.

Jedyny problem to interesy przemysłu farmaceutycznego, dla których takie super antybiotyki stanowią śmiertelne zagrożenie.

źródło: bushka.cz #legalizacja marihuany #medycyna naturalna