Jesień jest taką porą roku, która sprzyja zwiększeniu poczucia przygnębienia, smutku, zmartwienia. Pojawiają się swego rodzaju specyficzne nastroje, chandry i negatywne humory. Nazywane są one jesienną depresją. Z prawdziwą chorobą mają one na szczęście niewiele wspólnego, poza zewnętrznym wyrazem, czyli dominującym smutkiem. Jakie są przyczyny pogorszenia i obniżenia nastroju? Jak sobie z nimi poradzić?

Po pierwsze, należy sobie uświadomić skąd bierze się jesienne przygnębienie, żeby można było z nim w jakiś sposób walczyć. Przyczyn jest wiele. Zwykle to ich kumulacja prowadzi do obniżenia samopoczucia. Żeby móc przeciwdziałać, trzeba więc poznać wszystkie przyczyny i działań wielotorowo.

Przyczyny depresji jesiennej

Jedną z pierwszych i zasadniczych przyczyn depresji jesiennej jest zakończenie lata. Lato ma w naszej świadomości bardzo pozytywne konotacje, jego zakończenie więc kojarzy się również z końcem czegoś dobrego. Skoro kończy się coś dobrego, to znak, że zaczyna coś gorszego i już to, podświadomie, wprowadza nas w gorszy nastrój.

To jednak tylko jeden element. Jesień, jest czasem gdy dzień staje się odczuwalnie krótszy, a słońce jest coraz niżej. I to ma ogromny wpływ na pojawienie się depresji. Samo słońce, nazywane również witaminą szczęścia, powoduje pobudzenie produkcji w organizmie człowieka, nie tylko witaminy D. Powoduje również wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie i pozytywne nastawienie. Słońce odpowiedzialne jest za nasz dobry nastrój i optymistyczne podejście do życia. Stąd też wielka popularność i skuteczność różnego rodzaju fototerapii. Podczas, gdy jesienią tego słońca jest z dnia na dzień coraz mniej, nasze nastawienie się pogarsza. Nie mamy, bowiem możliwości naładowania swoich "baterii".

Istotne znaczenie ma również to, że spadek temperatury powoduje konieczność ubrania się w cieplejsze rzeczy. Przyjęło się zaś, że jesienne i zimowe rzeczy są w ciemnych odcieniach. Zwykle towarzyszą im szare barwy. Mogą to być brązy, zielenie, odcienie szarości, ale wszystkie są bardzo stonowane, smutne bez wyrazu. To powoduje, że nasze ulice stają się szare, bo wszyscy wyglądają tak samo. Mniejsza ilość kolorów w otoczeniu wpływa na pogorszenie naszego nastroju. Szarość na ulicach, może doprowadzić również do obniżenia naszego nastroju.

Jak sobie z tym radzić

Ważne jest, żeby umieć sobie z jesienną depresją poradzić. Trzeba umieć się z nią zmierzyć i uporać. Poddanie się jej spowoduje, że będziemy apatyczni, smutni, zniechęceni, a takie nastawienie jest błędnym kołem, ponieważ generuje kolejne spadki nastroju, zniechęcenie i ospałość.

Jak zatem zwalczyć tę niechcianą depresję? Po pierwsze, trzeba w okresie zimowym spożywać dużo witaminy C. Dodaje ona energii, wigoru, wzmacnia odporność, a to już pierwszy krok, żeby nie dać się chłodom i smutkom. Po drugie, warto zadbać o swoją szafę. Wszyscy mają szare płaszcze? Kup zielony, ale nie butelkowy, żywy, krzyczący. Kup sobie płaszcz w czerwonym kolorze lub żółtym. Staniesz się iskierką w szarym tłumie, a to z pewnością doda ci skrzydeł, pozwoli poczuć się lepiej i poprawi nastrój. Oczywiście, nie o sam płaszcz chodzi. Cała garderoba niech będzie barwna, wesoła i kolorowa. To ma ogromne znaczenie, w jakie kolory się ubieramy. W ten sposób w pewnym sensie generujemy sobie nastrój. Ubierając się na czarno wprowadzamy siebie w smutek. Ubierając kolorowo, automatycznie sami siebie wprowadzamy w dobry nastrój.Trzecim czynnikiem, który pomoże zwalczyć depresję będzie czas wolny. Nie chodzi jednak o zwykły czas wolny. Pokochaj jesień, a w kolejnym roku będziesz wręcz za nią tęsknić. Jesień, mimo swoich wad ma również zalety. To kolory liści, niskie słońce dające niezwykłe światło. Zacznij, więc spacerować i szukać piękna w jesieni. Rób zdjęcia, jeźdź na rowerze. Odkrywaj piękno, tam gdzie wszyscy widzą smutek. Nie daj się.

Weź swój nastrój w swoje ręce, zawalcz. Wykorzystaj jesień, a depresja cię na pewno ominie.

źródło: poradnikzdrowie.pl #pogoda #psychologia