Okres jesienno-zimowo-wiosenny to czas, kiedy najłatwiej złapać grypę, przeziębienie lub anginę. Niewielkie, niewidoczne gołym okiem wirusy i bakterie nawet siłacza położą do łóżka, jeśli jego odporność nie jest dostateczna. Katar, kaszel, podwyższona temperatura, łamanie w kościach i ogólne złe samopoczucie. Chyba nikt tego nie lubi?

Wirus czy bakteria?

Wirusy i bakterie to wcale nie to samo. Wirusy potrzebują gospodarza, ponieważ samodzielnie nie potrafią się namnażać. Dlatego wirus zmusza zasiedlone komórki do produkowania nowych wirusów. Jak rozpoznać zakażenie wirusowe? Wirus atakuje szybko i burzliwie, a infekcja jest uogólniona, nie ogranicza się do konkretnego miejsca.

Bakterie są organizmami żywymi, znacznie większymi od wirusów. Rozmnażają się przez podział nawet poza naszym organizmem, o ile warunki temu sprzyjają. Zakażenie bakteryjne rozwija się znacznie wolniej i jest ograniczone miejscowo (np. angina ropna).

Od czego zacząć?

Na początek warto się pozbyć grzybów i innych pasożytów. To nie żart, w dzisiejszych czasach prawie wszyscy jesteśmy żywicielami pasożytów, a ich jaja znajdują się na każdej rzeczy, dotykanej przez ludzi (klamki, poręcze, pieniądze, telefony, tablety, towary na półkach sklepów samoobsługowych, sierść zwierząt itp.) oraz unoszą się w powietrzu wraz z kurzem. Grzyby i robaki wytwarzają toksyny - zatruwają organizm, powodują znaczne zakwaszenie oraz “wyjadają” ważne składniki pokarmowe, doprowadzając do ogólnego osłabienia odporności oraz do wielu chorób, w tym psychicznych. Warto wiedzieć, że #badania laboratoryjne, po pierwsze, nie uwzględniają wszystkich gatunków pasożytów, a po drugie, ich wiarygodność jest niska. Trzeba bowiem mieć szczęście, aby pobrać próbkę zawierającą jaja, a laborant musi mieć szczęście, aby je wykryć.

Odrobaczenie można przeprowadzić metodami naturalnymi lub poprosić lekarza o wypisanie recepty.

Jak być zdrowym aż do wiosny?

W podnoszeniu odporności ważna jest konsekwencja i systematyczność. Nie istnieje czarodziejski sposób w postaci jednorazowej dawki cudownego eliksiru! Proponujemy trzy proste, sprawdzone i bardzo skuteczne metody odzyskania żelaznej odporności na infekcje. Stosowanie wybranego sposobu przez cały okres zwiększonej zachorowalności, tj. od października do lutego-marca, pomaga w utrzymaniu zdrowia.

  • Kiszony czosnek

10 główek czosnku należy obrać i przecisnąć przez praskę do dużego słoja, zalać wodą spod naturalnie kiszonych ogórków (ok. 1-5 cm powyżej poziomu czosnku), zakręcić słój i odstawić na 5-7 dni do przekiszenia. Pić 1 łyżkę (dzieci łyżeczkę od herbaty) wieczorem, tuż przed snem. Lepiej jest zażywać płyn razem z przekiszonym czosnkiem, ale dzieciom można podawać sam płyn. Ta metoda pozwoli nam przetrwać do wiosny w dobrym zdrowiu oraz uwolni organizm od pasożytów. Warto dodać, że specyficzna woń czosnku utrzymuje się tylko przez chwilę, a skóra nie przechodzi jego zapachem.

  • Ziele czystka

W aptekach i sklepach zielarskich można zakupić zapomniane, choć bardzo skuteczne ziele. Pochodzący z okolic śródziemnomorskich czystek, zgodnie ze swoją nazwą oczyszcza organizm. Dzięki kilku filiżankom herbatki z czystka dziennie uwolnimy się od metali ciężkich i alergenów oraz bakterii i wirusów. Poprawi się ostrość widzenia, a przede wszystkim znacznie wzmocni się nasza odporność na infekcje. Każdą torebkę ziela czystka można zaparzać dwu lub trzykrotnie.

  • Kordyceps

Maczużnik chiński, zwany kordycepsem, pochodzi z Tybetu. W okresach zimowych bytuje jako pasożyt, rozwijając się w glebie wewnątrz martwej larwy motyla. Najbardziej skuteczne są preparaty zawierające sproszkowany fermentowany kordyceps. Ich regularne przyjmowanie wyraźnie wzmacnia odporność, zwalcza wirusy i bakterie oraz zwiększa wydolność organizmu, także seksualną. Kordyceps z powodzeniem wspomaga #leczenie depresji

Źródła: dobreziola.com, wp.pl, grzybylecznicze.pl, poradnikzdrowie.pl, pocztazdrowia.pl