Współczesne szczepionki zawierają w swoim składzie mnóstwo substancji, które są uznane za szkodliwe, a nawet toksyczne. Jednak ich producenci i lekarze zgodnie twierdzą, że są one zupełnie bezpieczne. Pomimo tych zapewnień zdarzają się przypadki, kiedy organizm dziecka reaguje na szczepionki inaczej, niż się spodziewano.

Jakie są możliwe powikłania po szczepieniach?

Czyli, innymi słowami, na co narażamy nasze #dzieci? Najczęściej występującymi reakcjami organizmu po szczepieniu są gorączka, wysypka i miejscowy obrzęk. Mogą to być objawy właściwego działania szczepionki. Jednak możliwe jest również wystąpienie dużo poważniejszych powikłań takich jak drgawki, zespół nieustannego krzyku, encefalopatia czyli uszkodzenie mózgu, zapalenie opon mózgowych, wstrząs anafilaktyczny (reakcja alergiczna mogąca doprowadzić do śmierci), przewlekle zapalenie stawów, plamica małopłytkowa, paraliż, neuropatie, zespół Guillaina - Barégo (uszkodzenie nerwów spowodowane procesami autoimmunologicznymi), cukrzyca, szok opóźniony (może zakończyć się śmiercią łóżeczkową), choroby nowotworowe. Są to opisane i uznawane przez medycynę powikłania po szczepieniach. Do wciąż kwestionowanych, ale z coraz mniejszym skutkiem, należy autyzm.

Co mówią lekarze?

Lekarze twierdzą, że szczepienia są konieczne i są niekwestionowanym dobrem dla całego społeczeństwa. Że są bezpieczne, bo organizm większości dzieci nie reaguje tak drastycznie na wprowadzane do niego substancje. Kolejnym, równie często używanym argumentem jest, że odczyny bardzo ciężkie, mogące mieć trwałe skutki zdrowotne, zdarzają się raz na setki tysięcy, a nawet miliony dawek.

A co odpowiadają rodzicom dzieci, które urodziły się zdrowe i w wyniku powikłań po szczepieniu poważnie chorują? A tym, co stracili swoje dzieci?

Najczęściej, że nie ma badań, które potwierdzają związek użycia szczepionek z ich tragedią.

Czy tak musi być i czy rodzice nie zasługują na rzetelną informacje?

W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej czytamy: „(…) pacjent ma prawo do informacji zrozumiałej i przystępnej dla niego. (…) W trakcie wizyty lekarz powinien poinformować rodziców (lub opiekunów dziecka) o zagrożeniach chorobowych (…) i najczęściej występujących następstwach i powikłaniach po szczepieniu”. Ilu lekarzy rzetelnie informuje rodziców, że po szczepieniu u dziecka mogą wystąpić drgawki czy zapalenie opon mózgowych? Że w wyniku powikłań dziecko może zostać sparaliżowane? Ilu z rodziców po uzyskaniu rzetelnej informacji, decyduje się na wykonanie szczepienia?

Czy można więc mieć zaufanie do lekarzy? Czy naprawdę o nas dbają? 

źródło: szczepienia.info, szczepienia.gis.gov.pl, rozwój i świadomość  #rodzicielstwo #leczenie