Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał komunikat, w którym oświadcza, że nie można zdecydowanie wykluczyć, iż w wodach przybrzeżnych polskiej części Bałtyku występują przecinkowce Vibrio vulnificus. Co to takiego? Jakie są objawy zakażenia mięsożerną bakterią?

Vibrio vulnificus - objawy zakażenia

Ostatnio media doniosły o możliwości zadomowienia się w wodach Bałtyku bakterii, która po przedostaniu się do organizmu człowieka doprowadza do jego destrukcji. Szczególnie niebezpieczna jest dla osób z obniżoną odpornością, niewydolnością wątroby i chorych na cukrzycę. Prowadzi do martwicy tkanek, atakując mięśnie tułowia i kończyn. Takim skutkom swojej aktywności zawdzięcza nadane jej określenie bakteria mięsożerna. Objawy działania widać bardzo szybko, nawet w czasie jednej doby przecinkowce mogą spowodować zgon osoby zarażonej. Komunikat Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego stanowił właśnie odpowiedź na powyższe doniesienia.

Vibrio vulnificus w Bałtyku?

Wszystko zaczęło się od zamieszczenia w czasopiśmie "Nature Climate Change" raportu, z którego wynika, że polska część Bałtyku jest najszybciej ocieplającym się ekosystemem morskim na naszym kontynencie. Polscy eksperci zwrócili wówczas uwagę na możliwość pojawienia się w takich warunkach bakterii, które do tej pory nie były charakterystyczne dla naszego rejonu Bałtyku, a występowały w wodach innych części świata.

Sanepid ostrzega przez mięsożerną bakterią

Anna Obuchowska z pomorskiego Sanepidu poinformowała, że do tej pory nie zarejestrowano żadnego przypadku wystąpienia zakażenia drobnoustrojem Vibrio vulnificus na terenie Polski. Nie znaczy to jednak, że nie wystąpił w ogóle - mógł jedynie zostać niewłaściwie rozpoznany i zakwalifikowany. Pocieszający wydaje się być fakt, że w pobranych z Bałtyku próbkach nie stwierdzono tych przecinkowców. Dr Grzegorz Madajczak, mikrobiolog z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, twierdzi nawet, że nie musimy obawiać się Vibrio vulnificus w najbliższych latach, ponieważ Bałtyk nie ociepla się w tak szybkim tempie. Jednak Obuchowska zaznacza, że nie jest to zdecydowanie pewne. Dlatego przestrzega przed narażaniem na kontakt wodą morską wszelkiego rodzaju ran, przez które mięsożerna bakteria mogłaby przedostać się go organizmu.

Źródło: wp.pl #przyroda