Jak wygląda tonący człowiek? Na pewno głośno krzyczy po pomoc i macha rękami - pomyśli większość z nas. Utrwalony w naszych głowach obraz z amerykańskich filmów naprawdę odbiega od rzeczywistości. W kultowym serialu "Słoneczny Patrol", Mitch Buchannon, grany przez Davida Haselhoffa, z wieżyczki ratowniczej wypatruje wołających pomocy, walczących z żywiołem i rozchlapujących wodę tonących ludzi. Najczęściej wszystko kończy się dobrze. Niestety realia są inne.

"Dzieci toną w ciszy..."

W polskim internecie od kilku dni krąży tekst zatytułowany "Dzieci toną w ciszy". Tytuł ten dokładnie oddaje to, co dzieje się z tonącym człowiekiem. Tonący nie wygląda tak, jakby się topił. Osoba, która widziała tonięcie tylko w telewizji, na pewno nie rozpozna sytuacji prawdziwego zagrożenia. Przeczytaj ten tekst dokładnie, a dowiesz się, na czym polega różnica i jak rozpoznać, że ktoś właśnie zaczął tonąć. To ważne, by wnioski wysnuć zawczasu, bo na ratunek jest maksymalnie minuta - tyle czasu tonący jest w stanie zmagać się z wodą.

Tonący nie wygląda, jakby tonął

Zachowanie, które charakteryzuje tonącego człowieka, określane jest mianem instynktownej odpowiedzi na tonięcie. Taki termin stworzył dr Frank Pia - amerykański ratownik, znany dzięki swoim badaniom na temat metod szybkiego i skutecznego ratowania ludzi w razie tonięcia. Pia zauważył, że wielu ratowników oceniając sytuację ostatecznie rezygnuje z udzielania pomocy, uważając, że nikomu nie zagraża niebezpieczeństwo. W wywiadzie dla magazynu OnScene Frank Pia opowiedział historię jednego z członków powietrznej jednostki ratunkowej w Nowym Orleanie, wracającego z akcji ratunkowej, w której z wody ocalono piątkę osób. "Przybyliśmy na miejsce zdarzenia. Pięć osób było w wodzie, część z nich trzymała się wraku, dwoje patrzyło na nas spokojnym wzrokiem, dreptało w wodzie. Pospiesznie zacząłem zakładać kombinezon, kiedy pilot powiedział: "Nie wyglądają jakby zagrażało im niebezpieczeństwo. Mogą zaczekać na pomoc z łodzi". Powiedziałem: "Nie, proszę pana, oni wyglądają tak, jakby właśnie się topili!""

Duża część utonięć dotyczy dzieci. Okazuje się, że istnieje tu kilka stereotypowych poglądów. Np. to, że dziecko będzie krzyczeć - jeśli nie krzyczy, to się spokojnie bawi. Tymczasem głośne, dramatyczne, zwracające uwagę wołanie zdarza się rzadko. Rodzic może nawet nie widzieć, że jego pociecha, która jest tuż obok, tonie.

10 oznak tonięcia - po czym poznać, że ktoś się topi

  • Człowiek, który tonie, nie jest w stanie krzyczeć po pomoc. Mowa jest drugorzędna względem oddychania, zatem jeśli ktoś nie może oddychać, to tym bardziej nie będzie krzyczał!
  • Usta osoby, która tonie, raz są nad wodą, raz pod, dlatego jeśli tonący wychyla się nad powierzchnię, to odruchowo łapie oddech - nie woła po pomoc
  • Tonący nie macha rękami bo odruchowo rozkłada je tak, by utrzymywać się na wodzie
  • Osoba, która tonie nie jest w stanie kontrolować ruchów rąk - nie złapie się koła, które rzucisz, nie będzie machać, by zwrócić na siebie uwagę;
  • Ciało tonącego ustawia się w pozycji pionowej i w przeciągu 20-60 sekund zacznie opadać pod wodę.

10 częstych oznak tonięcia:

  1. Głowa w wodzie
  2. Usta na poziomie lustra wody, najczęściej otwarte
  3. Głowa przechylona do tyłu i otwarte usta
  4. Szklane oczy, puste spojrzenie ( w początkowej fazie)
  5. Zamknięte oczy
  6. Włosy opadające na czoło lub oczy
  7. Nogi nie pracują, ciało w pozycji pionowej
  8. Gwałtowne łapanie powietrza
  9. chaotyczne, nieudane próby płynięcia w określonym kierunku (osoba stoi w miejscu)
  10. Próby płynięcia na plecach.

Jeśli widzisz człowieka, który tak wygląda, prawdopodobnie potrzebuje on pomocy. Szczególnie rodzice powinni zwracać uwagę na swoje dzieci, które bardzo często topią się na ich oczach. Ogromny odsetek utopionych dzieci zginęło "pod okiem" rodziców, którzy zbagatelizowali widok dziecka, które spokojnie sobie pływa. "Przecież nie krzyczało po pomoc" - tak najczęściej myślą.

Ile razy sami - myśląc o topieniu się - sądzimy: "w razie potrzeby zacznę krzyczeć"?

Źródło: mariovittone.com; uscg.mil #rodzicielstwo #wakacje