Depresja pięciokrotnie zwiększa zagrożenie zgonu u pacjentów z niewydolnością serca. Potwierdzają to #badania brytyjskich naukowców, które przedstawili podczas majowego Kongresu Heart Failure 2015, który odbywa się właśnie w Sewilli

Ryzyko wzrasta wraz z depresją

Takie wnioski płyną z badań OPERA-HF. Brytyjscy naukowcy przez 302 dni analizowali wyniki 154 osób, które przebywały w szpitalach z powodu niewydolności serca. 103 z nich nie miało żadnych objawów depresji, a 27 miało jedynie objawy łagodne. Ponadto 24 osoby miały objawy silne lub umiarkowane.

W trakcie badań zmarło 27 pacjentów. Jak się okazało, sercowe niedyspozycje gorzej znosili ci, którzy przejawiali silniejsze objawy depresji. Ryzyko zgonu było o 80 procent niższe u osób bez objawów depresyjnych, czy też z jej łagodnymi objawami.

Jak wynika z badań, to depresja była tym czynnikiem, który najsilniej wpływał na ryzyko zgonu. Brano też pod uwagę takie czynniki jak: wiek, płeć, nadciśnienie tętnicze, N-proBNP, to znaczy marker przeciążenia objętościowego serca, a także inne współwystępujące choroby. Jednak to depresja miała najistotniejszy wpływ na pogorszenie stanu zdrowia pacjentów.

Poczucie winy i bezsenność

Depresja to, według definicji, pojęcie stosowane w terminologii psychiatrycznej. Odnosi się do zespołów depresyjnych, występujących w przebiegu chorób afektywnych czy zaburzeniach nastroju. Objawiają się one głównie obniżeniem nastroju (smutkiem, niską samooceną, małą wiarą w siebie, poczuciem winy, przygnębieniem, a u części pacjentów myślami samobójczymi; także niezdolnością do przeżywania przyjemności i spowolnieniem, bezsennością lub nadmierną sennością, ale też zmniejszonym apetytem.

Depresje diagnozuje się u około 20-40 procent pacjentów z niewydolnością serca. Wszystkie objawy depresji, w tym głownie: utrata pewności siebie, zaburzenia snu i łaknienia, a co za tym idzie spadek wagi - przyczyniać się mogą do większego ryzyka zgonu w tej grupie ludzi. Takie tezy stawia autor badań, profesor John Cleland z Imperial College London.

Perspektywa badań

Wyniki badań dowodzą, że pacjenci z problemami sercowymi powinni być diagnozowani pod kątem objawów depresji. Rozpoznanie tej groźnej choroby oraz jej leczenie we wczesnym stadium może zmniejszyć ryzyko zgonu. Jest jeszcze jedno oblicze tej sprawy. Profesor Cleland nie popiera przepisywania antydepresantów pacjentom z wadami serca. Przeprowadzone badania wykazały ich małą skuteczność w przypadku osób leczonych na serce. W przyszłości naukowcy będą identyfikować metody pozwalające skutecznie kontrolować depresję u osób z chorobami serca.

źródło: pap.pl