Pierwszy na świecie przeszczep głowy to nie żadne science-fiction, a być może wydarzenie, do którego dojdzie już za dwa lata. Znalazł się pierwszy śmiałek, który chce poddać się przeszczepowi głowy. To rosyjski programista Walerij Spiridonow, który od lat cierpi na postępującą chorobę zaniku mięśni. Mężczyzna zgłosił się do włoskiego neurochirurga Sergia Canavero, który w 2015 roku zadeklarował, iż jest gotowy na przeprowadzenia pierwszego na świecie przeszczepu głowy. 

Przeszczep głowy jako szansa na lepsze życie?  

Walerij Spiridonow to 30-latek, który od urodzenia choruje na postępującą dystrofię mięśniową. Jest to choroba dziedziczna i nieuleczalna, która skazuje chorującego człowieka na całkowitą zależność od innych. Jak donoszą media rosyjski programista traktuje przeszczep głowy jako rozwiązanie swojej beznadziejnej sytuacji i szansę na samodzielne funkcjonowanie w społeczeństwie. Mężczyzna jest już po pierwszej internetowej rozmowie z włoskim neurochirurgiem. Teraz Walerij Spiridonow i Sergio Canavero mają spotkać się osobiście, aby ustalić wszystkie szczegóły i zapoznać się medyczną dokumentacją Rosjanina. Padła już data pierwszego na świecie przeszczepu głowy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem odbędzie się on w 2017 roku.

Jak będzie wyglądać pierwszy na świecie przeszczep głowy?

Przeszczepienie ciała do głowy biorcy to zabieg budzący wiele etycznych wątpliwości.  Z tego względu nie wszystkie kraje wyrażą zgodę na dokonanie takiej operacji. Profesor Sergio Canavero chciałby, aby pierszy na świecie przeszczep głowy odbył się w Stanach Zjednoczonych. Czy tamtejsze środowisko medyczne przychyli się do prośby włoskiego neurochirurga - o tym przekonamy się w najbliższym czasie. Tymczasem już teraz wiadomo, że do dokonania tak skomplikowanego przeszczepu będzie potrzebna specjalistyczna klinika i zespół specjalnie wykwalifikowanych ludzi. Canavero zapowiedział, że podczas operacji będzie potrzebował pomocy 150 pielęgniarek i lekarzy. Wyliczono również koszt przeprowadzenia i przygotowania przeszczepu głowy. To kwota w wysokości 11 mln dolarów. Kto zostanie dawcą dla rosyjskiego programisty? Głowa Walerija Spiridonowa zostanie, kolokwialnie mówiąc, 'przyszyta' do ciała ofiary wypadku lub więźnia skazanego na karę śmierci. Sam zabieg rozpocznie się od schłodzenia głowy biorcy i ciała dawcy. Kolejny krok to przecięcie szyi i łączenie najważniejszych naczyń krwionośnych dawcy i biorcy za pomocą rurek. Najtrudniejsze w całej operacji będzie przecięcie rdzenia kręgowego. Musi być ono bardzo precyzyjne, aby nie doszło do postrzępienia zakończeń nerwowych. 

Konsekwencje przeszczepu głowy?

Nie wiemy, w jaki sposób 'doszycie' ciała do głowy biorcy odbije się na jego psychice. Konsekwencje przeszczepu głowy, nie medyczne, a psychiczne, nie są znane. Przekonamy się o nich dopiero po operacji. Najwięcej wątpliwości wzbudza jednak ryzyko tego, że pacjent umrze na stole operacyjnym. Jeśli sam zabieg przebiegnie pomyślnie, to istnieje jeszcze ryzyko odrzucenia głowy przez przeszczepione ciało. Zdaje się jednak, że Walerij Spiridonow jest świadom swojej decyzji.

- Musicie zrozumienić, że nie mam wielkiego wyboru. Jeśli nie skorzystam z tej możliwości, to moje życie będzie bardzo smutne. Z roku na rok mój stan się pogarsza - słowa Spiridonowa przytacza internetowe wydanie Daily Mail.

Do tej pory konsekwencje przeszczepu głowy obserwowano jedynie na myszach. Dokonano go na jednym z chińskich uniwersytetów. U zwierząt, którym przeszczepiono ciało udało się zachować najbardziej podstawowe funkcje organizmu takie jak krążenie i oddychanie. 

>>>Pierwszy na świecie udany przeszczep penisa 

Źródło: wyborcza.pl; cnn.com, Daily Mail, tvn24.pl