Na depresję cierpi więcej ludzi niż na raka piersi, prostaty czy trzustki. Według Światowej Organizacji Zdrowia 350 milionów ludzi na całym świecie doświadczyło jej symptomów (w Polsce 1,5 miliona). Każdego dnia szesnastu Polaków odbiera sobie życie z jej powodu. Objawy choroby to między innymi obniżenie nastroju oraz pobudzenie psychoruchowe, anedonia zwana również zgubną radością, uczucie lęku. Depresja jest chorobą nawracającą u około 75 procent pacjentów. Zdaniem specjalistów z dziedziny psychiatrii oraz prezesa Fundacji Pomocy Rodzinie OPOKA depresję należy traktować jako stan zagrażający życiu. Potwierdzają to dane Komendy Głównej Policji, wskazujące na znaczący wzrost liczby samobójstw w ostatnich latach (w 2013 roku zanotowano ponad 6 tys. samobójstw, czyli o 2 tys. więcej niż w roku 2012). Eksperci zgodnie potwierdzają fakt, że należy jak najszybciej wprowadzić zmiany w sposobie myślenia o chorobach psychicznych. Rozwiązaniem jest skuteczna i wielowymiarowa edukacja polskiego społeczeństwa.

Społeczne koszty depresji

Istotnym czynnikiem procesu terapeutycznego depresji są koszty społeczne, wynikające z utraconej produktywności chorych na depresję. Wynoszą one od jednego do ponad 2,5 miliarda złotych rocznie. Choroba jest główną przyczyną utraty wydajności pracy. Chorzy na depresję są o 5 do 6 godzin tygodniowo mniej wydajni w pracy w porównaniu z osobami zdrowymi. Niepokojącym faktem jest, że chorzy na depresję to ludzie młodzi jeszcze w wieku produkcyjnymi, w wieku od 30-59 lat. Z badań wynika, że zmagający się z depresją pracują średnio o jeden dzień mniej w tygodniu w porównaniu z resztą społeczeństwa. W 2013 roku zarejestrowano 3 760 000 dni absencji chorobowej, których przyczyną był epizod depresyjny, oraz 162 000 dni zwolnień lekarskich z powodu nawracających zaburzeń depresyjnych.

Czy uda się poprawić sytuację chorych na depresję?

Specjaliści zgodnie twierdzą, że ułatwieniem dla chorych byłoby zwiększenie refundacji leków przeciwdepresyjnych najnowszej generacji. Ponadto, poszerzenie liczby wyszkolonych psychoterapeutów, gdyż leczeniem depresji powinna zajmować się wyłącznie wysoko wyspecjalizowana kadra specjalistów. Eksperci potwierdzają fakt, że z przypadkami choroby nie radzą sobie ani lekarze rodzinni, ani neurolodzy. Według najnowszych danych w Polsce na leczenie depresji przeznacza się zaledwie 3 procent wszystkich wydatków na opiekę medyczną. W Unii Europejskiej odsetek ten sięga 6 procent.

>>> Zobacz: Światowy Dzień Zdrowia - kiedy jest i po co go obchodzimy?

>>> Zobacz: Pierwszy na świecie udany przeszczep penisa
#samobójstwo #badania