Po informacji, jaką zamieściła #Angelina Jolie w „New York Times”, wybuchła burza. Burza w Internecie, prasie, radiu i telewizji. Sprawą zainteresował się również naczelny „Frondy”, #Tomasz Terlikowski. Redaktor potępia działanie aktorki. Jego zdaniem rak szyjki macicy jest przenoszony drogą płciową. Oznacza to, że gdyby Angelina prowadziła „moralne” życie nie musiałaby się obawiać raka?

Terlikowski- onkolog?

Czyżby Terlikowski ukończył medycynę? Niestety nie. Swoją wypowiedź na temat „moralnego” życia nie poparł żadnymi badaniami. Napisał tylko, że nawał zgonów z powodu raka szyjki macicy powiązać można z „radykalną zmianą obyczajów seksualnych”. Co więcej, rak szyjki macicy przenoszony jest drogą płciową. A na dokładkę naczelny powołał się na bliżej nieokreślone statystyki, które mówią że jeśli małżeństwo nie miało przed sobą innych partnerów seksualnych, to ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy jest bliskie zeru.

Terlikowski na onkologa się jednak nie nadaje. Rak szyjki macicy nie jest przenoszony drogą płciową. Pewnie zwolennicy naczelnego „Frondy” będą teraz zdziwieni. Jak twierdzi dr n. med. Jerzy Giermek z Centrum Profilaktyki Nowotworów, raka szyjki macicy w 80 – 90 proc. wywołują różne typy wirusa HPV (wirus brodawczaka ludzkiego). Owszem, wirusem można się zarazić podczas kontaktów seksualnych, ale nie zawsze. Dlatego jestem ciekawa skąd Terlikowski wziął te swoje statystyki.

Terlikowski miał zapewne na myśli, że to wirus HPV, który często prowadzi do zachorowania na raka szyjki macicy przenoszony jest drogą płciową. Zasmuca jednak fakt, że osoba znajdująca się poniekąd w czołówce polskiego dziennikarstwa, nie potrafi jasno wyrazić swoich myśli.

Terlikowski obraża Jolie

Ze zdumieniem patrzyłam na twittera naczelnego „Frondy”. Wyśmiewał się z Jolie, że prewencyjnie usunęła jajniki i jajowody. Nie znał chyba konkretnego powodu i nie wiedział czym grozi mutacja w genie BRCA1. Nieważne. Terlikowski zadaje na twitterze ironiczne pytanie czy Angelina wie o raku mózgu. Snuje domysły odnośnie tego, że jej mąż zapewne się ucieszy jeśli Jolie zdecyduje się na prewencyjne usunięcie mózgu, aby uniknąć śmierci. Wyobraźnia poniosła redaktora.

Terlikowski przekroczył także granice nawiązując na twitterze do „moralnego życia seksualnego”. Zarzucił tym samym Angelinie, że nie należy do osób „moralnych”. Tylko kto dał temu Terlikowskiemu prawo osądu innych ludzi? Jego życie seksualne nikogo nie interesuje. Może w ten sposób chce zwrócić uwagę na siebie? Lepiej jednak będzie jeśli „moralność seksualna” Terlikowskiego, zostanie w jego sypialni. 

Zobacz: Angelina Jolie: usunęłam jajniki i jajowody. Internauci kpią