Implant wszczepiany do guza nowotworowego może wpłynąć na znaczne zmniejszenie się komórek nowotworowych, jak również ograniczyć wyniszczanie organizmu, które jest działaniem cyklu chemioterapii.

Z czego zbudowany jest implant? Polscy naukowcy stworzą go między innymi z polimerów. Gdy będą pobudzane pod wpływem prądu, to samoistnie wydzielą odpowiednią dawkę leku, dostarczając ją w odpowiednie miejsce organizmu.

Realia chemoterapii

Chemioterapia to najbardziej znana metoda umożliwiająca walkę z nowotworem, jednakże niesie to ze sobą liczne skutki uboczne. Najbardziej znane konsekwencje związane ze stosowaniem chemioterapii to mdłości, utrata i wypadanie włosów, a również ciągłe zmęczenie organizmu. Wiąże to się przede wszystkim z tym, że aby chemioterapia mogła niszczyć chore komórki, musi również niszczyć zdrowe znajdujące się w pobliżu komórek nowotworowych, co zabezpiecza organizm przed rozpowszechnieniem i mnożeniem się choroby.

Co zapewni implant?

Implant nadal będzie pewnym rodzajem chemioterapii - z tą różnicą, że lek zostanie podany bezpośrednio do miejsca skupiającego ze sobą komórki rakowe, ograniczając przy tym osłabianie zdrowych komórek organizmu. Implanty zostaną zbudowane przy wykorzystaniu polimerów, co wpłynie na uregulowanie wielkości implantu, który pochłaniając lek, będzie stopniowo pęcznieć. Po wszczepieniu będzie on stopniowo uwalniał lek bezpośrednio w miejscu, w którym zostanie wszczepiony, jednocześnie z biegiem czasu zmniejszając swoją objętość.

W jakiej sytuacji zostanie umieszczony implant?

W przypadku wykrycia komórek rakowych w postaci guza najłatwiejszą metodą walki z rakiem jest jego usunięcie. Niekiedy jednak okazuje się, że taki guz jest nieoperacyjny i nie ma możliwości, aby go usunąć, gdyż taki krok mógłby zagrażać życiu i zdrowiu pacjenta. W takiej sytuacji będą wszczepiane implanty, które za pomocą przesyłanego prądu będą uwalniały większe lub mniejsze porcje leku bezpośrednio w miejscu guza. W ten sposób pod wpływem tych leków guz, jak i polimer będą się kurczyć, po czym będzie go można usunąć razem z implantem.

Zadanie implantu

Według lekarzy początkowe badania trwały z betuliną - lekiem naturalnym pochodzącym z kory brzozy. To właśnie ten lek wpływa na komórki nowotworowe występujące zarówno w jamie gardłowo-nosowej, w płucach, jak i szyjce macicy. To propozycja początkowa. W późniejszym etapie działalność będzie poszerzana na kolejne leki mające bezpośredni wpływ na poszczególne komórki nowotworowe w organizmie ludzkim.

Dlaczego od razu nie można rozszerzyć leczenia implantowego na wszystkie rodzaje nowotworów? Każdy rodzaj nowotworu wymaga innego leku dobranego do wymagań i umiejscowienia guza. Każdy lek ma inne wymagania względem warunków w zależności od struktury i rozpuszczalności. W ten sposób dopracowuje się poszczególne elementy, by zapewnić najwyższą jakość walki z chorobą.

Implant będzie połączony z urządzeniem generującym prąd tak, aby wszystko w pełni sprawnie działało i w odpowiednim czasie dawki leku zostały podawane. Dodatkowo w pobliżu tego polimeru na skórze człowieka będzie umieszczany nadajnik generujący niskie pole elektryczne nieszkodliwe dla człowiek. W ten sposób na odległość będzie możliwa regulacja podawania wielkości dawki leku, jak i jej częstotliwość. Ponadto zespół pracuje nad tym, aby taki implant przetrwał co najmniej jeden miesiąc.

Kiedy zostanie wprowadzona taka metoda walki z chorobą?

Pierwsza część przeprowadzonych badań została wykonana z budżetu, jaki uzyskała Katarzyna Kurewicz w związku z wygraną 120 tys. zł w programie Inter Fundacji przeprowadzonym na rzecz nauki polskiej. Jednakże, aby implant został dopuszczony do użytku  minie jeszcze długi czas, gdyż wszystko należy bardzo dokładnie sprawdzić. W końcu to nie zabawka i nie mogą wystąpić żadne usterki i nieprzewidziane sytuacje. Każdy element musi być w pełni dopracowany tak, aby spełniał wszystkie swoje zadania.


Zobacz też: "Przełom w leczeniu raka? Testy od 2016 roku" #Plotki