Chociaż o sercu będzie tu mowa, nie jest to jednak temat związany z popularnym ostatnio świętem, jakim są walentynki. Zamiast napędzających komercję pomysłów na walentynkowy prezent, sprawa naprawdę ważna. Mimo swojej ambiwalentności - optymistyczna, ponieważ oznacza kolejny krok milowy w światowej transplantologii. Otóż w szpitalu w #USA lekarze wykonali przeszczep serca u sześciodniowego wcześniaka. Maleńki pacjent poddany zabiegowi - Oliver Crawford - jest w tej dziedzinie działań medycznych najmłodszy na świecie. Do niecodziennej operacji doszło w Szpitalu Dziecięcym w Phoenix w Arizonie. Dziecko przyszło na świat z poważną wadą serca na siedem tygodni przed oczekiwanym terminem.

Wyszedł, aby walczyć o swoje życie

Jeszcze zanim dziecko się urodziło, lekarze nie byli pewni, czy przeżyje ono okres płodowy. Kiedy więc w 33. tygodniu doszło do porodu i chłopiec pojawił się na świecie, matka pomyślała sobie, że - jak powiedziała w oświadczeniu wydanym przez szpital - chłopczyk "wyszedł aby walczyć".

O wadzie serca u nienarodzonego jeszcze dziecka rodzice dowiedzieli się w 20 tygodniu ciąży podczas badania prenatalnego. Wykazało ono, że dziecko cierpi na kardiomiopatię rozstrzeniową - najczęstszą przyczynę niewydolności serca u młodych osób kwalifikowanych do jego przeszczepu - w której występuje rozstrzeń, czyli powiększenie całego serca z przerostem mięśnia sercowego, a wydolność serca jest znacznie zmniejszona.

Diagnozę potwierdzono cztery tygodnie później. Kardiolog pediatra powiedział wówczas, że lewa komora serca miała takie rozmiary jak u dwudziestoczterotygodniowego płodu. Lekarze planowali poród w 36 tygodniu, ale Oliverowi widać śpieszyło się na świat, bo zawitał na nim dwa tygodnie wcześniej.

Sto lat w dobrym zdrowiu, Olivierze!

Przebadano niemowlę w celu stwierdzenia, czy jest na tyle silne, aby poddać je przeszczepowi. Urodzony 5 stycznia chłopczyk już 9 stycznia znalazł się na liście oczekujących na nowe serce a dwa dni później doszło do przeszczepu. Skomplikowana operacja trwała 10 godzin. Po udanej operacji obecnie dziecko dochodzi do zdrowia, przebywając nadal w szpitalu. Jego płuca są słabe, ale pracują dobrze, rokowania na przyszłość optymistyczne. To jest niesamowite, po tym, jak spodziewaliśmy się najgorszego, Oliver jest doprawdy cudem - powiedział ojciec dziecka.

A my życzmy Ci stu lat w doskonałym zdrowiu, Olivierze. I niech uśmiecha się do siebie cały świat!

Żródła: dailymail.co.uk, msn.com #Plotki