Aurélie Juhem, badaczka z centrum Ecrins Therapeutics w Grenoble (Francja) dokonała odkrycia, które może dać szansę ludziom chorym na nowotwory. Przedmiotem zainteresowania są molekuły ET-D5, zdolne do zabijania komórek rakowych. Jak przyznają naukowcy, odkryta cząsteczka może "zatrzymać podział i rozprzestrzenianie się komórek tworzących guzy oraz zniszczyć naczynia krwionośne, które podtrzymują takie komórki przy życiu".

Działanie molekuły ET-D5 jest zbawcze dla pacjenta, ponieważ odcina dopływ krwi do komórek rakowych, a cały proces przebiega bez uszkodzenia zdrowych tkanek, nawet tych tworzących zaatakowany narząd. Oznacza to, że niszcząc komórki rakowe rozsiane, na przykład, na wątrobie, molekuła w żaden sposób nie uszkodzi samej wątroby. Cząsteczki nie mają negatywnego wpływu na resztę organizmu i walczą wyłącznie z śmiercionośnym intruzem.

Samo odkrycie takiej cząsteczki nie oznacza jednak jeszcze rewolucji. Wiele molekuł zawiodło, ponieważ okazały się zbyt toksyczne dla człowieka. Poszczególne etapy prac nad rozwojem ET-D5 są jednak bardzo obiecujące. Molekuła odkryta przez Aurélie Juhem była już z pozytywnym skutkiem testowana na myszach. W planach jest rozpoczęcie eksperymentalnego leczenia ludzi zmagających się z różnego rodzaju nowotworami.

Zanim do tego dojdzie, Aurélie Juhem musi uzbierać przynajmniej pięćset tysięcy euro. Te pieniądze są konieczne, aby przeprowadzić wszystkie niezbędne badania toksykologiczne. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wówczas odkrycie zostanie przekazane dalej. Kolejną fazą będą starania mające na celu stworzenie leku zawierającego aktywną cząsteczkę. Takie medykamenty miałyby powstać w formie tabletek. W 2016 roku substancja zostanie włączona do terapii, której poddani są pacjenci z Centrum Leczenia Nowotworów imienia Léona Bérarda, które znajduje się w Lyonie.

W tej chwili mówi się o tym, że molekuła ET-D5 nie będzie zdolna do zwalczania wszystkich rodzajów raka. Największe nadzieje wiąże się z chorobami nowotworowymi wątroby, trzustki, a także nerek.