Mieszkańcy okolic Placu Zgody skarżą się na "niemiłe sąsiedztwo". Chodzi o osoby, które w najlepsze na tamtejszym przystanku spożywają alkohol. Nie brak też osób bezdomnych, którzy pod wpływem owych wyskokowych napojów, zasiedlają ten rejon miasta.

- Jak informują mieszkańcy, bardzo często, zwłaszcza w porze nocnej, ale też w ciągu dnia, na przystanku Plac Zgody mają miejsce wykroczenia polegające na nielegalnym spożywaniu alkoholu w miejscu publicznym - zauważył Krzysztof Szczerba, radny Rady Miejskiej Wrocławia.

Sytuacja w tym rejonie miasta wpływa negatywnie na poczucie bezpieczeństwa. Wątpliwy zaś stan higieniczny osób, które nierzadko śpią na wspomnianym przystanku, negatywnie wpływa na wizerunek miasta.

Problem istnieje

Po interwencji radnego sprawa została przekazana przez władze Wrocławia do miejscowej straży miejskiej. Jak się okazało, funkcjonariusze potwierdzili, że problem istnieje.

- Dlatego mając na uwadze potrzeby mieszkańców, strażnicy będą w tym rejonie prowadzić zintensyfikowane działania zmierzające do ujawniania wykroczeń oraz zapobiegania występowaniu sytuacji, powodujących spadek poziomu poczucia bezpieczeństwa i porządku publicznego - poinformował Adam Grehl, zastępca prezydenta Wrocławia.

Z problemem osób bezdomnych, spożywających alkohol, walka jednak do łatwych nie należy. We Wrocławiu bowiem przybywa tego typu incydentów. W 2014 roku strażnicy przeprowadzili 2634 interwencji, podczas gdy do połowy listopada tego roku już 2850.

Wrocław atrakcyjny dla bezdomnych...

- Rozwiązanie problemów związanych z bezdomnością nie należy do zadań łatwych - przyznaje wiceprezydent. - Wynika to przede wszystkim z tego, że osoby bezdomne, przebywające na terenie miasta, to często osoby przyjezdne, dla których tak duże miasto jak Wrocław jest bardziej atrakcyjnym miejscem pobytu, niż miejscowości o mniejszej liczbie mieszkańców. Dlatego też taki element, jak np. poziom życia mieszkańców Wrocławia, nie wywiera bezpośredniego wpływu na liczbę bezdomnych przebywających na terenie miasta. Ponadto często zdarza się, że osoby bezdomne nie życzą sobie żadnej pomocy, która jest im oferowana przez pracowników MOPS strażników, policjantów.

Jak się bowiem okazuje, umieszczenie kogoś w schronisku, noclegowni lub ogrzewalni, wbrew woli, to działania bezprawne. W efekcie, jak zauważają władze miasta, mimo dużych możliwości udzielania przez gminę szeroko rozumianego wsparcia dla takich osób, problem bezdomności w dalszym ciągu pozostaje widoczny...

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska #Kultura Wrocław #ubezpieczenie