Reklamy
Reklamy

#Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, jeszcze niedawno wydawała się bardzo pewna siebie i buńczucznie zapewniała, że nie ma sobie nic do zarzucenia ws. reprywatyzacji, więc nie musi niczego wyjaśniać. Jednak obecnie chyba będzie musiała nieco spuścić z tonu, a wszystko za sprawą nadzwyczajnej komisji sejmowej ds. zbadania nieprawidłowości przy reprywatyzacji. Jej członkowie ostro wzięli się za panią prezydent stolicy i nie zamierzają traktować jej ulgowo.

Gronkiewicz-Waltz lekceważy komisję ds. reprywatyzacji

Wprawdzie Gronkiewicz-Waltz długo lekceważyła komisję i ostentacyjnie nie stawiała się na wezwania, ale to chyba wkrótce się skończy, bo komisja nie ma zamiaru się patyczkować z prezydent Warszawy i nakłada na nią kolejne kary pieniężne za niestawiennictwo.

Reklamy

A ponieważ kary muszą być egzekwowane, to do sprawy włączył się niedawno Urząd Skarbowy, który zajął pieniądze z prywatnego rachunku bankowego wiceprzewodniczącej Platformy.

Jeszcze do niedawna byłoby to nie do pomyślenia [VIDEO], bo w III RP przez całe lata byli równi i „równiejsi”. Jednak z chwilą dojścia #PiS do władzy wszystko zaczyna się zmieniać i przedstawiciele establishmentu muszą powoli przyzwyczaić się do myśli, że są traktowani dokładnie tak samo, jak reszta obywateli.

Swoją decyzję o odmowie stawienia się przed komisją ds. reprywatyzacji prezydent stolicy uzasadniała twierdzeniem, że gremium to jest "niekonstytucyjne". Poproszona jednak o sprecyzowanie dlaczego właściwie komisja jest "niekonstytucyjna", Gronkiewicz-Waltz nie potrafiła odpowiedzieć nic konkretnego. Zamiast precyzyjnych argumentów, prezydent Warszawy wygłaszała jedynie ogólnikowe twierdzenia o rzekomym "naruszeniu trójpodziału władzy".

Reklamy

Urząd Skarbowy wchodzi na konto prezydent stolicy

Dziennikarze zapytali również Hannę Gronkiewicz-Waltz czy nie boi się, że minister Zbigniew Ziobro będzie chciał ją doprowadzić siłą przed komisję. "Niech spróbuje!" - odpowiedziała wówczas prezydent Warszawy. Wprawdzie jeszcze nie słychać planach przymusowego doprowadzenia, ale komisja już sześciokrotnie zdążyła nałożyć na Hannę Gronkiewicz-Waltz grzywny po trzy tysiące złotych każda.

Urząd Skarbowy zajął z prywatnego rachunku bankowego prezydent Warszawy ponad 12 tys. zł. Na razie chodzi o grzywny wraz z odsetkami, jakie komisja nałożyła na Gronkiewicz-Waltz za niestawiennictwo na czterech rozprawach. Kolejne zajęcia być może będą miały miejsce już niedługo. Może to sprawi, że krnąbrna prezydent Warszawy w końcu się opamięta.

źródło: wpoiltyce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Platforma Obywatelska