Każdy, kto od czasu do czasu jeździ komunikacją miejską, zetknął się z problemem "niezbyt miło pachnących współpasażerów". Nie chodzi tu o osoby, które zapomniały o istnieniu dezodorantów. Największy problem dotyczy bezdomnych i meneli jeżdżących komunikacją. Wydzielany przez nich zapach często powoduje konieczność wyjścia z pojazdu. Do tej pory obsługa komunikacji miejskiej była zobowiązana wyprosić taką osobę z pojazdu. W marcu może się to zmienić.

Radni: 'Przepis zbyt ogólny'

Przepis z regulaminu #ZTM, którym postanowili zająć się radni brzmi:

"Osoby zagrażające bezpieczeństwu, porządkowi lub wywołujące odczucie odrazy otoczenia mogą być usunięte przez obsługę pojazdu, pracowników nadzoru ruchu, służby metra lub kontrolerów biletów z pojazdu, przystanku lub ze stacji metra, bądź niedopuszczone do przewozu lub wejścia do strefy biletowej metra. Osobom tym nie przysługuje zwrot opłaty za ewentualny przejazd lub wejście do strefy biletowej metra".

Według radnych jest on zbyt ogólny. Według założeń nowego regulaminu, nie będzie już mowy o wypraszaniu osób wydzielających brzydki zapach. Obsługa będzie mogła przywołać do porządku, bądź w ostateczności wyprosić osoby zagrażające bezpieczeństwu podróżujących i porządkowi publicznemu.

Problem powstał już przy uchwalaniu obecnie obowiązującego regulaminu w 2012 roku. Zapis o osobach "budzących odrazę" już wtedy niepokoił niektóre osoby. Budzić odrazę może przecież zachowanie, wygląd lub - w przypadku bezdomnych - zapach.

Bezdomni ważniejsi niż osoby płacące za bilety?

Największym argumentem, przytaczanym przez przeciwników tego zapisu, jest usuwanie bezdomnych, którzy przy dużym mrozie na zewnątrz mogą zamarznąć. To dziwny argument, zważywszy na to, że pomija się w tym wypadku uczciwych, płacących za bilet pasażerów i mających prawo do spokojnej podróży komunikacją publiczną. Bezdomni mogą udać się do schronisk, gdzie mogą liczyć na ciepły kąt i na posiłek.

Pasażerom narzekającym na to, że bezdomni urządzają sobie w pojazdach ZTM schronisko, trudno odmówić racji. Zapach wydzielany przez te osoby jest nie do wytrzymania do tego stopnia, że trzeba się przesiąść do innego, albo wręcz poczekać na następny. A to powoduje problemy i opóźnienia. Należałoby się jeszcze zastanowić, jak często radni Warszawy podróżują komunikacją miejską i jak często mają do czynienia z fetorem, wydzielanym przez niektórych pasażerów ZTM. Czemu dyskryminowani mają być w tym przypadku ci, którzy płacą za bilet i chcą spokojnie dotrzeć do szkoły lub pracy?

Nowy regulamin może wejść w życie na początku marca

Sesja Rady Warszawy, na której radni mają zająć się nowym regulaminem ZTM, ma się odbyć 28 stycznia. Jeśli projekt przejdzie, nowe przepisy wejdą w życie na początku marca. 

źródło: tvnwarszawa.tvn24.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#komunikacja Warszawa #społeczeństwo