Zombie Walk, czyli marsz Żywych Trupów to wspaniała okazja dla wszystkich fanów #filmów o zombie. Każdy może poczuć się jak bezmózgi zombiak i, wodząc nieobecnym wzrokiem po koleżankach i kolegach, kroczyć przez warszawską starówkę. Marsz Żywych Trupów przeszedł między innymi ulicą Chmielną, Marszałkowską, Nowy Światem i Krakowskim Przedmieściem.

W Warszawie Zombie Walk odbył się po raz dziewiąty. Organizatorzy zadbali o to, by każdy uczestnik imprezy wiedział co robić. Nie wolno było wyprzedzać prowadzących grupę (ubranych w pomarańczowe, odblaskowe kamizelki), którzy nadawali tempo. Zombie nie mogą w końcu biec, muszą się ciągnąć bardzo powoli.

Uczestnicy marszu nie mogli przynosić prawdziwych noży, siekier i tym podobnych rekwizytów. Wszystko dla bezpieczeństwa. Marsz Żywych Trupów odbywał się chodnikiem, w asyście policji. Nie blokowano ulic, sprawnie korzystano z przejść na pieszych i nie zaczepiano przechodniów. Zombie się nie pożywiły, jednym słowem mówiąc.

Jak co roku organizatorzy apelowali, by na marsz zombie nie przychodziły wampiry i inne potwory z horrorów. Zombie to zombie. Marsz odbył się 27 czerwca, w sobotę, o godzinie 18.00. Planowo zakończył się o 20.00. Wzięli w nim udział ucharakteryzowani na martwych ludzi fani filmów o zombie. Po marszu odbyła się impreza after party w klubie Level Up.

Po raz kolejny w Polsce

Na pomysł Zombie Walk wpadł Jakub Korobczyc, który pierwszy taki marsz w Polsce zorganizował w 2007 roku. Przyszło wtedy około 200 osób. Teraz zasięg imprezy jest o wiele szerszy. Na Facebooku swój udział w wydarzeniu potwierdziło 15 tysięcy osób. I prawdopodobnie około tylu zombie było na marszu. Impreza budziła mieszane uczucia wśród przechodniów. Jedni byli zachwyceni, inni zniesmaczeni. Najważniejsze, że zombie były szczęśliwe, i że nikomu nic się nie stało. Żadnej Apokalipsy zombie, żadnych ofiar. Marsze Żywych Trupów są w zupełności legalne i znane na całym świecie. W Polsce, poza Warszawą, są organizowane w innych dużych miastach. Warszawski marsz odbywa się tradycyjnie w każdą ostatnią sobotę czerwca.
#Kultura Warszawa